Category Archives: Felietony Ks. M. Fatygi

Maj – miesiąc Matki Bożej

 

Maj jest w Kościele miesiącem poświęconym szczególnie czci Matki Bożej. Słynne „majówki” – nabożeństwa odprawiane wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i przydrożnych figurach, na stałe wpisały się w krajobraz Polski. Jego centralną częścią jest Litania Loretańska.

Początków tego nabożeństwa należy szukać w pieśniach sławiących Maryję Pannę, znanych na Wschodzie już w V w. Na Zachodzie poświęcenie majowego miesiąca Matce Bożej, pojawiło się w XIV w. Dzięki hiszpańskiemu królowi Alfonsowi X. Zachęcał on, by wieczorami gromadzić się na wspólnej modlitwie przed figurami Matki Bożej. Nabożeństwo majowe bardzo szybko stało się popularne w całej chrześcijańskiej Europie. W Polsce pierwsze odnotowane nabożeństwa majowe zostały wprowadzone w 1838 roku przez jezuitów, a XIX w. tzw. majówki odprawiane były już w całej Polsce.

Każdy z nas cieszy się z nadchodzącej wiosny, gdy cała przyroda budzi się mocą Najwyższego do nowego życia. Maj, „serce wiosny”, człowiekowi wierzącemu kojarzy się z majówkami śpiewem litanii loretańskiej przy kapliczkach. Pieśni chwalące Maryję oraz nabożeństwa majowe na trwałe wpisały się w tradycję pobożności polskiej. My, Polacy, uważamy się za naród oddany szczególnej opiece Maryi. Postawmy sobie dziś pytanie: jak chrześcijanin winien czcić Maryję?

Niektórzy popadają w skrajny sentymentalizm i zbliżają się do Matki Bożej, opierając się tylko na wzruszeniach i uczuciach. Wiara to nie same uczucia, ale to ufność w Boże Miłosierdzie i przyjęcie tego miłosierdzia. Maryja chce nas uczyć, wiary, nadziei i miłości: „ Nikt pełniej niż Maryja nie złożył nadziei w Chrystusie, jak Jego własna Matka”. Czcząc Maryję  uwielbiamy Chrystusa, chwaląc ją najpełniej błogosławimy Boga.

Zachęcam niech w te majowe dni przydrożne kapliczki i krzyże będą miejscem śpiewów, modlitwy, integracji sąsiedzkiej, odnowy polskiej tradycji. We wszystkich dolegliwościach duszy i ciała Maryja jest naszą najlepszą orędowniczką i ucieczką. Prawdziwe nabożeństwo do Matki Bożej polega na wystrzeganiu się grzechu i naśladowaniu jej cnót. I w Tobie może narodzić się Jezus Chrystus i ty możesz być nosicielem Boga, dzieckiem bożym. Ważne jest, aby kroczyć szlakiem Jej ukrytego i cichego życia. Śpiewając Litanię Loretańską oraz pieśni maryjne, chciejmy sobie uświadomić: jak wygląda u mnie kult Maryi?

Skalbmierz, 30 kwietnia 2017 rok

Ks. Marian Fatyga

23 kwietnia – Niedziela Miłosierdzia Bożego

Wszyscy, którzy znali ją osobiście, zanim przywdziała strój zakonny, widzieli w niej zwykłą dziewczynę: grzeczną, sympatyczną i pracowitą. Nazywała się także bardzo zwyczajnie: Helena Kowalska. Przyszła na świat jako córka w rodzinie wielodzietnej. Rozważając tajemnice związane z jej życiem i misją św. Faustyny nie sposób pominąć śladu na pontyfikacie Jana Pawła II. Jako kardynał Karol Wojtyła zainicjował proces informacyjny przygotowując grunt pod ogłoszenie jej jako świętej.

Orędzie które Chrystus przekazał siostrze Faustynie w latach 1931-1938 zostało utrwalone na kartach spisanego przez nią „Dzienniczka” zawędrowało na wszystkie kontynenty. W niezliczonych kościołach na całej kuli ziemskiej czczony jest obraz „ Jezu, ufam Tobie”, namalowany z polecenia Zbawiciela. Koronka, Godzina Miłosierdzia, święto Miłosierdzia Bożego weszły na stałe do Liturgii Kościoła. Zrodzony z jej charyzmatu apostolski ruch kontynuuje to dzieło, a więc dąży do chrześcijańskiej doskonałości drogą ufności wobec Boga i bliźnich.

To zadziwiające, jak wiele potrafiła dokonać skromna zakonnica, której życiową misją było „jedynie spełnianie woli Bożej”.

W pierwszą niedzielę po Wielkanocy kościół odkrywa tajemnicę Bożego Miłosierdzia. Święta Faustyna odpowiedziała na wezwanie Pana Jezusa, wypełniając wolę Boga w codziennej drodze powołania. Choć miała niezwykłe wizje i doświadczenia mistyczne, była zwykłą zakonnicą, która pragnęła jednego – kochać Boga całym sercem i iść drogą wiary i powołania do świętości.

Ojciec Święty Jan Paweł II podczas konsekracji bazyliki w Łagiewnikach, powiedział słowa, które są dla nas wszystkich zobowiązaniem: „Trzeba tę iskrę Bożej łaski rozniecać. Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia. W miłosierdziu Boga świat znajduje pokój, a człowiek szczęście. Bądźcie świadkami miłosierdzia” .Wyobraźnia miłosierdzia – do niej tak bardzo wzywał  polski papież , dlatego nie bądźmy obojętni na potrzeby drugiego człowieka.

Skalbmierz, 23 kwietnia 2017 rok

Ks. Marian Fatyga

Wielkanoc – 2017

Wielkanoc to w Polsce największe doroczne święto obchodzone już od II wieku na pamiątkę męki i zmartwychwstania Chrystusa. Termin jego obchodów ustalony został na soborze nicejskim w 325 roku i miał wypadać pomiędzy 22 marca i 25 kwietnia w pierwsza niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca.

Tegoroczną uroczystość Zmartwychwstania Chrystusa przeżywamy w rozkwicie wiosny. Cały świat żyje i cieszy się ciepłem słonecznych promieni. Wokół nas tyle życia, które nas raduje i dodaje chęci i sił do pokonywania codziennych problemów. Radujemy się rozkwitem biologicznego życia, choć wiemy, że nadejdzie jesień i wszystko przeminie.

Uroczystość Zmartwychwstania Chrystusa uświadamia nam prawdę, że życie jest mocniejsze od śmierci. Tym Życiem jest Zmartwychwstały Chrystus. To dziś słyszymy bijące dzwony, obwieszczające radosne „Alleluja!”, pusty grób oraz zmartwychwstanie Chrystusa. Z tej racji uczniowie Jezusa Chrystusa siadają przy wspólnym stole, by doświadczać świętowania ze zmartwychwstania Chrystusa. Nieodzownym symbolem tych świąt są tzw. pisanki, których nie może zabraknąć na świątecznych stołach ani wcześniej w koszyczkach, które poświęciliśmy w Wielką Sobotę w kościele. W starożytnym Egipcie jajko było symbolem życia, w tradycji chrześcijańskiej stało się symbolem świąt wielkanocnych, wiecznie odradzającego się życia i przede wszystkim Chrystusa zmartwychwstałego.

Dzisiejszy świat potrzebuje więzi i budowania wzajemnych relacji, opartych na głębokim zaufaniu ludzi do siebie. Święta Zmartwychwstania Pańskiego niech będą okazją do odkrycia i celebrowania tych więzi, które zostały nadszarpnięte przez pośpiech, odległość między sobą. Niech suto zastawiony stół będzie okazją do dzielenia się dobrem materialnym, ale równocześnie otwieraniem serca nawzajem przed sobą.

Dobrych świąt!

Skalbmierz, 16 kwietnia 2017 rok

Ks. Marian Fatyga

Niedziela Palmowa

Niedziela Palmowa obchodzona jest w całej Polsce tłumnie i uroczyście. Rozpoczyna liturgię Wielkiego Tygodnia. Tego dnia w wielu parafiach organizowane są uroczyste procesje z wjazdem  Chrystusa na osiołku. Kolorowy pochód procesjonalnie ze śpiewem zmierza ku świątyni, gdzie będzie sprawowana Eucharystia i wykonana przez śpiewaków Męka Chrystusa. Procesja Niedzieli  Palmowej odwołuje się do biblijnego radosnego powitania w Jerozolimie Chrystusa jako Króla. Witający rzucali pod nogi palmy. Witali entuzjastyczne Chrystusa jako Króla, by wkrótce skazać Go na ukrzyżowanie.

Głównym atrybutem święta są palmy. Tradycyjnie palmy wielkanocne przygotowuje się z gałązek wierzby ,która w symbolice Kościoła jest znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Obok wierzby używano, także gałązek  malin i porzeczek. Ścinano je w Środę Popielcową i przechowywano  w naczyniu z wodą ,aby puściły pąki. Najczęściej spotyka się strome bukiety z gałązek wierzbowych z „kotkami”, bukszpanu i suszonych kwiatów, albo palmy wileńskie. Mają one kształt pałek różnej grubości i wielkości, a sporządza się je z ułożonych w misterne wzory zasuszonych kwiatów małych i większych. Niegdyś takie palmy występowały głównie na Wileńszczyźnie, a obecnie spotyka je się w całej Polsce. Poświęcona palma chroni ludzi, zwierzęta, domy, pola przed ogniem i wszelkim złem. Bazie z poświęconej palmy  zmieszane z ziarnem siewnym podłożone pod pierwszą zaoraną skibę zapewnią urodzaj. W Wielką Sobotę palmy są palone ,a popiół z nich jest używany w następnym roku ,kiedy w środę Popielcową ksiądz znaczy wiernym głowy popiołem.

Palmowe święto w wierzeniach ludu było ważnym prognostykiem na cały rok: „Pogody w Kwietne Niedziele wróżą urodzaju wiele”, „Gdy w Niedziele Kwietną słońce świeci będą pełne stodoły i sieci.” Poświęcone wiązki wierzbinowych witek długo zdobiły wejścia do domów, zatknięte w stodołach, stajniach czy pszczelich ulach, były gwarancją zdrowia, pomyślności i urodzaju.

W wielu parafiach organizowane są konkursy na największe i najpiękniejsze palmy, wielkość niektórych dochodzi do kilkunastu metrów, a przygotowania do ich tworzenia rozpoczynają się już na początku Wielkiego Postu.

Przemarsz w procesji palmowej jest wyznaniem wiary i znakiem solidarności z Chrystusem, który wjeżdża do Jerozolimy, aby oddać życie.

Skalbmierz, 9 kwietnia 2017 rok

Ks. Marian Fatyga

12. rocznica śmierci św. Jana Pawła II – wielkiego Polaka i ewangelizatora

12 lat temu opłakiwaliśmy śmierć papieża Jana Pawła II. Była to wyjątkowa żałoba, ponieważ jednocześnie towarzyszyło jej przeświadczenie wielu ludzi, że żegnamy się z kimś, kto już za życia dotykał wieczności. W sercach wielu z nas, naszych świątyniach, na ulicach wielu miejscowości zagościła ogromna tęsknota nie tylko za osobą Ojca świętego, ale za rzeczywistością do budowania której ciągle nas zachęcał.

Ks. prof. Andrzej Szostek tak mówił: „Myślę, że gesty i spotkania Ojca św. bardziej nawet mówiły o tym, jak żył miłosierdziem niż piękne słowa zapisane w encyklikach i innych dokumentach. Wszyscy pamiętamy, kiedy poszedł do więzienia do Ali Agcy. Miało to charakter symboliczny. Pamiętam ogromną wrażliwość i pamięć Ojca św. o ludzkich sprawach. Zdumiewająca była jego pamięć o wielu ludziach. Widać było, że nie patrzy dalej, nie spogląda znacząco na zegarek, nie śpieszy się”. Dziś możemy w każdej chwili sięgnąć do nauczania św. Jana Pawła II. Dlatego nie poprzestawajmy na wzruszających wspomnieniach, ale czerpmy z nich inspiracje do własnych poszukiwań i dążeń. Niech czas wielkanocny, który obecnie przeżywamy zachęci nas do studiowania lektury Jego pism.

Św. Jan Paweł II zostawił po sobie wymowny testament. Jest to wezwanie skierowane do każdego chrześcijanina, by zaufać Bogu. To, co po ludzku wydaje się niemożliwe wydaje się zaproszeniem do uczestnictwa w wielkim cudzie wiary. Odkryjmy zatem ogromny pokłady dobra, które są w nas samych. Pozwólmy działać Bogu w sercach tych, którzy osobiście znali i słuchali nauczania św. Jana Pawła II.

Dziś minęło już tyle czasu, a pamięć o tym wspaniałym człowieku trwa w wielu ludziach. Niestety z roku na rok zmniejsza się liczba osób, które autentycznie żyją tym, co głosił św. Jan Paweł II. Nie starczyło nam chyba odwagi, aby podjąć to wielkie wyzwanie wiary i pójść drogą świętości, którą podążał Jan Paweł II. Kolejna rocznica jego śmierci jest wezwaniem, by obudzić w nas pokłady dobra, bo wiara bez uczynków jest martwa, a św. Jan Paweł II niech wciąż inspiruje nas do tego dobra.

Skalbmierz, 2 kwietnia 2017 rok

Ks. Marian Fatyga

Świąteczne słowo

Każdy człowiek planuje swoją – dalszą lub bliższą – przyszłość. Dobry plan i konsekwentna jego realizacja jest warunkiem sukcesu. Bóg, pragnąc szczęścia  dla człowieka, ma dla niego wspaniały plan zbawienia. Święta Bożego Narodzenia, które już tak blisko, mogą  stać się dla nas okazją do odczytywania planu Bożego w naszym życiu.

Przeżywaliśmy Wigilię – dzień szczególny w życiu chrześcijanina Polaka. Radosne czekanie na przyjście Zbawiciela. Wieczerza wigilijna, opłatek, spotkania rodzinne, długie Polaków rozmowy plany, przebaczenie bo Bóg się rodzi.

W okresie Bożego Narodzenia  stają nam przed oczami Matka Boża, święty Józef, wszyscy po kolei pastuszkowie, Mędrcy. A Kościół przypomni nam jeszcze św. Szczepana, św. Jana Ewangelistę,  dzieci niewinnie pomordowane przez Heroda .

Możemy się kłócić, ale w Boże Narodzenie chcemy się pogodzić. Grzeszymy, ale wtedy chcemy być święci. Boże Narodzenie budzi w człowieku wiele dobra. Łamiąc się opłatkiem, składają sobie życzenia w których jest mnóstwo życzliwości.

Włosi posiadają żłóbek św. Franciszka. A my Polacy równie coś pięknego: nie tylko opłatek, którym się łamiemy w Wigilijną Noc, ale najpiękniejszą legendę związaną z Bożym Narodzeniem, która podaje, że w Wigilię, o północy zwierzęta domowe mówią ludzkim głosem. To nic, że nikomu, jak dotąd nie udało się pochwalić, że owe glosy słyszał. Ta legenda jest wspaniałym komentarzem do prawdy, że: „Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami”, że Bóg postanowił narodzić się człowiekiem.

Przekonanie, że zwierzęta domowe mówią ludzkim głosem w Noc Wigilijną, jest próbą wyrażenia prawdy, że przez Boże Narodzenie coś „drgnęło” w rzeczywistości stworzonej. Ta legenda skłania nas do refleksji, jak traktujemy zwierzęta, o których mówił św. Franciszek, iż są naszymi braćmi i sprzymierzeńcami. Byłoby dobrze „uzbierać” w tę wigilijną noc tyle miłości, troski do wszystkich istot żywych by nam jej wystarczyło na cały rok. Według tradycji Chrystusowi zwierzęta towarzyszyły przy narodzinach są więc obecne w naszych parafialnych szopkach. Kochaj, miej cierpliwość, przebaczaj tym, którzy nie mówią ludzkim głosem. Świat w którym żyjemy nie jest, niestety doskonały. Jest w nim tyle do poprawienia. Wsłuchajmy się zgodnie z legendą w tę wigilijną noc, by usłyszeć prawdę o nas od naszych domowych zwierząt.

Codzienne życie pełne pośpiechu i stresu przesłania nam  to co istotne .Święta niech będą okazją do odkrycia na nowo miłości Boga do człowieka.

Dobrych Świąt!

 

Skalbmierz, 25 grudnia 2016 rok    ks. Marian Fatyga

Św. Jan Chrzciciel – patron Adwentu

Długie grudniowe wieczory, krótkie dni, adwentowe czuwanie – skłaniają do refleksji. Do wyjścia na pustynię, modlitwy i ciszy, by zobaczyć swoje życie w odniesieniu do Boga, ludzi w tym przedświątecznym czasie. Szukamy ludzi o mocnym charakterze, odpowiedzialnych, konsekwentnych, dotrzymujących danego słowa. Takiego człowieka, któremu można zaufać, bo on nie kłamie, nie tchórzy, nie zmienia zdania. Jeśli coś obieca to dotrzymuje słowa. Gdy coś pożyczy, to zawsze odda. A jeśli zdarzy się, że silny charakter ma nasz przyjaciel, to spotkaliśmy prawdziwy skarb. Na takiego przyjaciela zawsze można liczyć, on nigdy nie opuści nas w biedzie. Jak cudowne i wspaniałe byłoby życie, gdybyśmy mogli spotkać ludzi o silnym charakterze.

 

Postacią Adwentu o silnym charakterze jest Jan Chrzciciel. Sam Jezus Chrystus daje o nim świadectwo. Jego styl życia jest niezbitym dowodem dla tych, co wyszli zobaczyć i oglądać. Nie trzcinę – człowieka słabego i chwiejnego, ale mocnego jak dąb. Zdolnego pokonać wszelkie przeszkody i trudy. Człowieka żyjącego na pustyni, nie tylko dzień lub dwa, lecz całe lata. Nawet więzienie ani okrutny Herod, ni śmierć nie potrafiły zmienić Jana. Był jak dąb mocny i wspaniały, można było go ściąć, ale nie złamać. Święty Jan Chrzciciel był wielki, ponieważ zawsze pozostawał wierny i konsekwentny swemu powołaniu. Jego misją życiową było zapowiedzieć przyjście mesjasza, przygotować mu drogę. Niekiedy wyobrażamy sobie, że święci byli bohaterami , podobnymi do filmowych postaci bez skazy i bez lęku. O takich herosach opowiadały już wiele stuleci wcześniej greckie i rzymskie mitologie. Jednak w przypadku chrześcijańskich świętych zasada super bohatera się nie sprawdza. Święci nie potrzebują estradowych reflektorów, ale prawdziwego światła, które daje Bóg. Do takich świętych którego czyny mówiły o nim należał św. Jan Chrzciciel  – bohater Adwentu.

 

Postawmy sobie pytanie: jakim jestem człowiekiem, czy słabej woli, któremu brak energii i wytrwałości, czy też podejmuje walkę, by konkretnymi czynami kształtować swoją wolę. Czas Adwentu jest stosowną okazją do podjęcia ćwiczeń swojego charakteru.

 

 

Skalbmierz, 18 grudnia 2016 rok

 

Ks. Marian Fatyga

 

 

10 grudnia – Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka

W naturę ludzką wpisane są zasady, które potrafimy odczytywać w sposób niemal intuicyjny. Zdajemy sobie sprawę nie tylko z efektywności ,ale również moralnego aspektu naszych czynów. Równocześnie dostrzegamy erozję wartości. Zaczynamy wypierać się tego, co było fundamentem każdego człowieka. Obchodzony dziś Dzień Praw Człowieka pragnie zwrócić uwagę na najbardziej podstawowe prawdy kształtujące europejską cywilizację. Wielość stanowionych prawd szczegółowych winny zawsze odnosić się do prawa, które nazywamy naturalnym ze względu na jego powszechny, a zarazem niezbywalny charakter.

 

Dla ludzi wierzących jest czymś oczywistym, że Bóg powołał nas do odkrywania prawdy, dobra, piękna w codziennym życiu. Wewnętrzny głos, który nazywamy sumieniem motywuje do czynienia dobra, a drugiej strony upomina przed uleganiem zwodniczym pokusom. A zatem warto dbać o należytą kondycję sumienia, które jest jak azymut w otaczającym chaosie informacji.

 

Żyjąc w świecie przepisów, norm można czuć się zagubionym. Jak zauważamy popadliśmy w pułapkę tworzenia różnych systemów nakazów i zakazów. Czując się zagubieni. Dlatego też pierwszą zasadą człowieka winien być drugi człowiek, jego wolność, godność. Prawa człowieka stanowią uniwersalną płaszczyznę dialogu i rozwoju jednostek oraz społeczeństw. Prawa człowieka zostały uznane za fundament współżycia społeczności międzynarodowej w 1948 roku. Wtedy przyjęto Powszechną Deklarację Praw Człowieka. Owe prawa to uniwersalne zasady obejmujące wszystkie aspekty życia ludzkiego. ONZ do dziś czuwa nad tworzeniem przepisów prawnych w dziedzinie praw człowieka. W dokumencie tym zapisano m.in.: „Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi pod względem swej godności i swych praw. Każdy człowiek ma prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa swej osoby”.

 

Doceniający potrzebę obrony praw człowieka należy pamiętać, że nikt nie może ustanawiać praw sprzecznych z prawem Bożym czy prawem naturalnym.

 

Skalbmierz, 11 grudnia 2016 rok

 

Ks. Marian Fatyga

Sens Adwentu

Rozpoczęliśmy okres Adwentu. Zastanawiamy się, co w tym czasie możemy uczynić, by lepiej przygotować się do świętowania narodzin Jezusa w dniu Bożego Narodzenia. Z własnego doświadczenia wiemy, jak wiele najrozmaitszych spraw mamy wtedy do załatwienia i jak trudno znaleźć czas, by przygotować się wewnętrznie na spotkanie  z Jezusem w Boże Narodzenie.

 

W Ewangelii św. Łukasza czytamy o tym, jak Duch dotykał serc ludzi, pomagając im otworzyć się na Boga i na dzieło, które Bóg zaplanował, by ich zbawić przez swego Syna. Słuchając Ewangelii w czasie Adwentu zwracamy uwagę, na to, jak Duch działał i obficie obdarzał łaską ludzi, przygotowując ich na narodziny Zbawiciela. W czasie poprzedzającym Święta Bożego Narodzenia towarzyszą nam z jednej strony oczekiwanie i radość, z drugiej zmęczenie, pośpiech, niepokój. Przytłacza nas ogrom pracy związanej z przygotowaniami. Przedświąteczne zakupy, wysyłanie kartek z życzeniami, sprzątanie, gotowanie, a potem składanie i przyjmowanie wizyt, tak wiele różnych spraw zaprząta nasza uwagę. Nic dziwnego, że przy takim natłoku zajęć „brakuje nam czasu, aby przygotować się na przyjście Jezusa”. Co możemy zrobić, by Adwent i Boże Narodzenie były w tym roku inne? Pismo Święte obiecuje nam, że jeśli będziemy szukać Jezusa z pewnością go znajdziemy.

 

Ten sam Duch działa i dziś, również w naszym życiu. Kiedy czytając opowiadania o narodzeniu i dzieciństwie Jezusa będziemy rozważać działania Ducha Świętego prośmy go, aby był obecny w naszym życiu. Dlatego wyznaczmy sobie czas na osobistą modlitwę i szukajmy okazji, by choć na krótką chwilę uciec od zgiełku świątecznych przygotowań i wziąć do ręki Pismo Święte. Pamiętajmy o tym, że Duch Święty otwiera nasze serca na Boga i na Jego dzieło.

 

Oto kilka przykładowych pomysłów na to, jak możemy czuwać, by nie przeoczyć nadejścia Jezusa.: zaangażuj się w jakąś działalność charytatywną np. pomóż w zorganizowaniu wigilii dla samotnych albo przygotowaniu paczek świątecznych dla dzieci z domu dziecka. Rozważaj codziennie czytania biblijne. Skorzystaj z adwentowych rekolekcji przez słuchanie Słowa Bożego i przeżywania codziennych rorat.

 

 

Skalbmierz, 4 grudnia 2016 rok

 

Ks. Marian Fatyga

25 listopada – Międzynarodowy Dzień Eliminacji i Przemocy Wobec Kobiet

Bóg stwarzając człowieka na swój obraz i podobieństwo powołał go do miłości. Kobieta od samego początku historii zbawienia miała odegrać w niej kluczową rolę. Wspólnie z mężczyzną otrzymała do dyspozycji naturalne bogactwa, by odpowiedzialnie nimi gospodarować i pomnażać je. Tworząc razem wspólnotę osób mogli zaludnić ziemię. Na przestrzeni dziejów kobieta mogła realizować swoje powołanie w różnych uwarunkowaniach społecznych. Często doznawała krzywd i poniżenia. Musiała z wielką determinacją upominać się o swoje prawa. Po dziś dzień także w naszym kręgu cywilizacyjnym jej godność nie zawsze jest w należytym stopniu respektowana. Niekiedy pada ofiarą agresji.

 

Św. Jan Paweł II mówił: „Katolickie kobiety żyjące wiarą i miłością oraz oddające cześć imieniu Bożemu w modlitwie i służbie odgrywały zawsze niezbędną i niezwykle owocną rolę w przekazywaniu autentycznej wiary i w stosowaniu jej we wszystkich okolicznościach życiowych. Dzisiaj w epoce głębokiego kryzysu duchowego i kulturowego, nie sposób przecenić doniosłości tego zadania”. W Międzynarodowym Dniu Eliminacji i Przemocy Wobec Kobiet zechciejmy sięgnąć do źródeł naszego człowieczeństwa. Otóż każdy z nas, choć stanowiący niepowtarzalną indywidualność winien z pokorą uznać, że wypływa ono z nieskończonej miłości Boga do człowieka. Kobieta nosi w sobie jej ogromne pokłady. Jako małżonka, matka, wolontariuszka potrafi dzielić się nią bezinteresownie i bezustannie. Ten kto, podnosi rękę na kobietę kaleczy prawdziwe piękno, a wszyscy jesteśmy za nie odpowiedzialni. Kobiecość jest nam wszystkim bardzo potrzebna. Bez niej nasza codzienna rzeczywistość byłaby wyjałowiona z uczuć, pozbawiona wielości barw. Przemoc wobec kobiety jest zamachem na jej piękno i godność. Nikt nie może pozostać obojętny na duchowe i fizyczne cierpienie kobiet, i ten dzisiejszy dzień ma o tym wszystkim przypomnieć.

 

 

Skalbmierz, 27 listopada 2016 rok

 

Ks. Marian Fatyga