Felietony Ks. M. Fatygi

10 sierpnia – Dzień Przewodników i Ratowników Górskich

Góry od zawsze fascynują ludzkiego ducha, tak dalece, że Biblia uważa je za uprzywilejowane miejsce spotkania z Bogiem, są w związku z tym symbolem wznoszenia się człowieka do jego stwórcy – mówił św. Jan Paweł II.

10 sierpnia przypada Dzień Przewodników i Ratowników Górskich, toteż kilka zdań na ten temat.

Odkrywanie piękna, otaczającego świata pozwala nam lepiej rozumieć zamysł Stwórcy oraz doświadczać Jego nieskończonej miłości do każdego z nas. Bóg powierzył nam cudowne bogactwo, za które winniśmy czuć się wdzięczni oraz odpowiedzialni. W sposób szczególny dnia 10 sierpnia myślimy o ludziach zakochanych w górach, a jednocześnie, pragnących służyć swoją wiedzą i pomoc turystom. Obchodząc Dzień Przewodników i Ratowników Górskich uświadamiamy sobie ich odpowiedzialną i trudna służbę. Wielu z pośród nas urzekł majestat gór. Skąd bierze się ich siła przyciągania, która każe nam podejmować trud wspinaczki. W okresie urlopowym możemy sobie pozwolić na lenistwo, a tymczasem decydujemy się na wysiłek fizyczny, znoszenie zmiennych warunków pogodowych. Wiemy jak groźne potrafią być góry, nie jeden zginął na szlakach górskiej wspinaczki. Góry są dziedzictwem wszystkich i przez wszystkich winny być szanowane, kochane i pieczołowicie chronione. Jest to bowiem dobro wspólne, a zachowanie go leży w interesie całej ludzkości – wołał św. Jan Paweł II.

Za sprawą przewodników i ratowników wzrasta świadomość zwykłych turystów, przemierzających górskie szlaki. Chylimy dziś czoło przed wszystkimi przewodnikami i ratownikami górskimi, którym udało się zapobiec wielu tragediom. Niewątpliwym górskich wędrówek był św. Jan Paweł II. Szczególnie upodobał sobie Tatry, choć jego pasja zaprowadziła go w różne zakątki ojczyzny i świata. Ukazał nam piękno wędrowania po górskich szlakach. Najlepsza formą ochrony środowiska jest jego głębokie i rozsądne zrozumienie, poznanie, wynikające  z tego, świadome przekonanie o istnieniu zagrożeń i możliwości ratowania górskiej przyrody. Bądźmy roztropni i rozsądni na górskich szlakach, by nie przyczyniać się do niepotrzebnej pracy ratowników górskich.

Skalbmierz, 9 sierpnia 2020 rok.

Ks. Marian Fatyga

Patriotyzm dzisiaj

Przez 123 lata niewoli utarło się, by kojarzyć patriotyzm z postawą romantyczną. Szaleńcze zrywy, kończące się klęskami, mesjanizm, który próbował tłumaczyć sens naszego cierpienia, silny głos Mickiewicza i Słowackiego – najlepszych poetów, jakich kiedykolwiek wydał polski język. Wszystko to sprawiło, że właśnie romantyczna tradycja stała się wiodąca w naszym myśleniu o patriotyzmie.

Dziś, na początku sierpnia, kiedy myśli Polaków biegną ku historii naszej Ojczyzny, warto poczynić krótką refleksję o odwadze i polskim patriotyzmie. Nieugiętość, gotowość do walki z silniejszym przeciwnikiem, by raczej zginąć niż się poddać, honor i godność – to cechy Polaków, którzy wielokrotnie w ciągu setek lat istnienia państwa Polskiego upominali się o swoją wolność. Wolność, którą tak wiele razy próbowano zabrać, i której odzyskanie już dla wielu wydawało się niemożliwe.

Dziś wspominamy zryw mieszkańców Warszawy, którzy niespełna 76 lat temu, w czasie okupacji niemieckiej podjęli bohaterską próbę wyrwania stolicy z rąk niemieckiego okupanta. Ukazali tym samym, że w polskim narodzie duch nie upadł, że nie ma zgody na niewolę tak niemiecką jak i sowiecką, że są gotowi stanąć do nierównej walki. 

Św. Jan Paweł II z okazji 60 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego tak napisał w liście: „Chylę głowę przed powstańcami, którzy w walce nie szczędzili krwi i własnego życia dla ojczyzny. Choć w ostatecznym rozrachunku z powodu braku odpowiednich środków i z powodu zewnętrznych uwarunkowań ponieśli militarna klęskę, ich czyn na zawsze pozostanie w narodowej pamięci, jako najwyższy wyraz patriotyzmu”.

Czy dziś musimy walczyć o wolność? O dobro i przyszłość naszych bliskich? Zdecydowanie tak, choć w innej formie niż powstańcy warszawscy. Spory o kształt patriotyzmu prowadzone na łamach periodyków są bardzo ważne, ale nie zastąpią codziennej pracy na rzecz ojczyzny. Potrzebujemy „patriotyzmu codzienności”, który mówiąc w skrócie polega na aktywnym uczestniczeniu w życiu lokalnej wspólnoty, na aktywnym tej wspólnoty budowaniu. Nie możemy zatrzymać się na „patriotyzmie futbolowym czy grillowym, które nie niosą ze sobą żadnej głębi. Manifestowanie patriotyzmu symbolami jest oznaką przywiązania do ojczyzny, ale nie zastąpi patriotycznej, stałej formacji, której należy szukać w historii naszego narodu – historii, która jest nauczycielką życia i nadaje narodowi wymiar wspólnoty.

Dziś również jak przed laty powstańcy Warszawy musimy walczyć i bronić naszych domów. Nasza walką jest odważne przyznawanie się do polskości, nazywanie zła po imieniu i stawania w obronie prawdy.

Skalbmierz, 2 sierpnia 2020 r.

Ks. Marian Fatyga

XXI Tydzień Świętego Krzysztofa 19-26 lipca 2020 rok

1 grosz, za 1 kilometr bezpiecznej jazdy to piękny i konkretny sposób włączenia się w zakup pojazdów dla misjonarzy posługujących w różnych częściach świata. Akcja ta została zapoczątkowana w 1927 roku. Ojciec Paweł Schulte powołał w Niemczech organizację o nazwie MIVA. Przyczyniła się do tego śmierć jego przyjaciela, misjonarza, który ze względu na bark środka transportu nie został na czas przewieziony do szpitala. Wkrótce motto akcji „Niesiemy Chrystusa na ziemi, na wodzie i w powietrzu” stawało się inspiracją dla wolontariuszy z innych krajów, pragnących włączyć się w to dzieło. Także i w naszej ojczyźnie za sprawą misjonarza – ks. Mariana Midury w roku wielkiego Jubileuszu 2000 rozpoczęła swoją działalność MIVA Polska. Dzięki temu już po raz dwudziesty pierwszy obchodzimy Ogólnopolski Tydzień Św. Krzysztofa”. Od wielu lat prowadzona jest szeroko zakrojona kampania na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach. Statystki i doświadczenia wielu z nas wskazują, że jest na tym polu bardzo dużo do zrobienia. Wydaje się, że człowiek zatraca nie tylko wyobraźnię i odpowiedzialność, ale najbardziej podstawowy instynkt samozachowawczy. Zapewne można by wymienić całe mnóstwo przyczyn wypadków.

Jako chrześcijanie musimy zastanowić się nad osobistym stosunkiem do życia, jako największego daru otrzymanego przez każdego z nas od samego Boga. Chrześcijanin kocha życie i jest wdzięczny Stwórcy za ten wielki dar. Czuje się za nie odpowiedzialny, zarówno w wymiarze osobistym jak i społecznym. Rozsądne, zgodne z przepisami, a przede wszystkim z zorientowane na innych uczestników ruchu drogowego kierowanie własnym pojazdem jest tego najlepszym dowodem. Wezwanie, by za przykładem św. Krzysztofa być tymi, którzy niosą Chrystusa, dają świadectwo swojej wiary przez wierność przykazaniom jest wezwaniem dla wszystkich kierowców.

W tym dniu pamiętajmy szczególnie o motoryzacyjnych potrzebach misjonarzy, by mogli na czas i bezpiecznie dotrzeć do swoich podopiecznych.

Skalbmierz, 19 lipca 2020 rok

Ks. Marian Fatyga

Grunwald siła mocy i wiary

Niemal  narodową tradycją stało się, iż w ubiegłych latach w rocznicę bitwy pod Grunwaldem przyjeżdżały całe rodziny,aby uczestniczyć w rekonstrukcji tej bitwy   – dzisiaj z racji pandemii ograniczono do minimum wydarzenie  .

 Jej odtwórcy, a także obserwatorzy mają możliwość zetknięcia się z duchem historii. Wszyscy cieszą się ze zwycięstwa wojsk dowodzonych przez Władysława Jagiełłę pod żądnym władzy Zakonem Krzyżackim. Podziwiamy waleczność polskiego rycerstwa, a także zjednoczenie ludzi wszystkich stanów we wspólnym celu, jakim była Polska suwerenność.

Chciejmy popatrzeć na tamte wydarzenia z perspektywy wiary. Rozważając słowa „Bogurodzicy” będącej wyrazem przywiązania naszego narodu do wartości religijnych. Jednak tam, gdzie przelewana jest ludzka krew, chociażby w najbardziej słusznej sprawie, szczególnie gdy po obu zwaśnionych stronach stają ci, którzy deklarują wierność Chrystusowi, powinno dochodzić do konfliktów sumienia.  Przecież chrześcijanie są powołani do budowania pokoju, a nie da się osiągnąć tego celu poprzez walkę zbrojną.

Każdemu z nas przychodzi staczać różnego rodzaju bitwy. W czasie duchowego wzrastania praktycznie nie ma mowy o odpoczynku. Walczymy wówczas o zbawienie swoje i bliźnich. Nasze pełne ufności i poświęceń podążanie za Chrystusem czyni nas Jego doborowymi żołnierzami. Dziś potrzeba ich może bardziej niż kiedykolwiek wcześniej w historii. Postawmy sobie pytanie: czy stać mnie na to, by być współczesnym Zawiszą Czarnym?  W wymiarze moralnym, a tym bardziej religijnym będzie to o tyle trudniejsze, że dziś po nawet najbardziej zażartych bojach nie ma co liczyć na słowa czy gesty wdzięczności.  Dlatego to co chwalebne dla nieba, spotyka się z pogardą tu – na ziemi.

Jak mówił Cervantes: „Najgroźniejsi wrogowie, z którymi musimy walczyć są w nas”. Dziś potrzeba heroizmu wiary w stawianiu czoła postępującej obojętności religijnej, postawie aspołecznej. Choć w wymiarze społecznym możemy być postrzegani jako błędni rycerze, to jednak dla Boga i bliźnich, którzy doświadczyli naszej miłości, będziemy godni miana Zawiszy.

Przywoływanie chlubnych kart polskiej historii napawa nas dumą. Z tego powodu zwycięska bitwa pod Grunwaldem urosła do rangi narodowego symbolu.

Skalbmierz, 15 lipca 2020 rok

Ks. Marian Fatyga

Wakacje dla uczniów i rodziców

Zakończenie roku szkolnego, które odbyło  się w piątek 25  czerwca, jest kolejnym zwieńczeniem etapu wspólnej pracy uczniów, rodziców i nauczycieli. Jakże inne od innych zakończeń , wszyscy w maskach , środki sanitarne, klasy w wyznaczonych godzinach , różnymi wejściami, bez ogólnej akademii .Ostatnie miesiące nauczanie w domach przez komputer, praca wraz z rodzicami ,toteż oceny należą się i rodzicom, dziadkom , którzy pracowali ze swoimi dziećmi i wnukami. Choć oceny na świadectwach nie mogą odzwierciedlić wkładanego przez nich trudu, to jednak są jego wymierną wypadkową. Dlatego w tym uroczystym dniu jedni rozpoczynają wakacje w poczuciu satysfakcji i spełnienia, inni zaś będą musieli przełknąć smak porażki. Jednak wszyscy mają nadal taką samą szansę wprowadzenia pozytywnych zmian w swoim życiu, aby jak najlepiej wykorzystywać własne możliwości oraz rysującą się perspektywę. Przywilejem młodości jest nie tylko ogromny potencjał, ale zakres wyborów, które można dokonać. 

Dziękujemy dziś Bogu za nauczycieli, którzy w tak trudnych warunkach epidemii byli na posterunku pracy wraz z rodzicami  na,których zawsze można było liczyć. To oni nauczyciele pomagają nam odkrywać bogactwo myśli i zjawisk. Ich praca pedagogiczna przyczynia się w bardzo dużym stopniu do kształtowania dorastającego pokolenia. Bardzo często doceniamy ich trud po latach, kiedy uświadamiamy sobie jak wiele im zawdzięczamy. Gdy po czasie pracy nadchodzi czas odpoczynku warto zregenerować siły, ale również odkryć wielkie bogactwo, jakim obdarzył nas Stwórca w otaczającym świecie.

Wielu z nas dorosłych w tym dniu przypomina sobie swoich nauczycieli z dzieciństwa i młodości, którym tak wiele zawdzięczamy. Pamiętam moją Panią od języka polskiego z podstawówki, z początku lat siedemdziesiątych, kiedy usilnie zachęcała nas do czytania książek i wprowadzała w świat wyobraźni bohaterów książkowych. Dziś po wielu latach przypominam sobie jej postać i troskę o nas, byśmy potrafili zachwycić się literaturą, czy poezją narodowych wieszczów.

Wakacje, które przed nami, pozwalają zweryfikować błędne wybory i uczą nas poprzez refleksję nad otaczającym światem celu i sensu życia. Górskie wędrówki, cisza, samotność, przyroda niech skłania nas do refleksji w głąb siebie i porządkuje nasze wnętrze.

Życzę wszystkim dobrych wakacji! 

Skalbmierz, 28 czerwca 2020 r.

Ks. Marian Fatyga

23 czerwca – Dzień Ojca

Jaka byłaby odpowiedź na pytanie  o zadania ojca w dzisiejszym świecie? Wiele  osób by odpowiedziało: utrzymać rodzinę. I to jest prawda. To bardzo ważne zadanie, ale dzieci potrzebują obecności fizycznej ojca. Ojciec jest potrzebny, by dać dzieciom  wzór męskości. Dla synów jest wzorem do naśladowania, nauczycielem, który ich utwierdza w przekonaniu, że są dobrymi  ludźmi i dadzą  w życiu sobie radę. Dla córek relacja z ojcem będzie naturalnym wzorem przyszłych  relacji z mężczyznami. Niech ojcowie nie próbują zrzucać odpowiedzialności  za wychowanie dzieci na żony. Mężczyzna jest powołany do tego, żeby stawiać czoło sytuacjom trudnym, sytuacjom, które go wiele kosztują. Dzieci w głębi serca potrzebują ojcowskiej obecności, bliskości i akceptacji. Potrzebują dużo bardziej ojca od najnowszych elektronicznych gadżetów, którymi próbują ojcowie zapełnić pustkę spowodowaną  brakiem bliskiej więzi z rodzicami. Na temat ojcostwa powiedziano już tak wiele, że naprawdę trudno dziś o jakąś odkrywczą myśl. Jednak nieskończoność wyzwań wiążących się  z tym powołaniem wciąż rodzi kolejne pytania i wątpliwości. Są one wyrazem troski i odpowiedzialności mężczyzn, którzy z miłości do rodziny pragną stawać się coraz lepszymi jej członkami. Współczesność zaś niejako wymusza na nich, wzniesienie się na szczyty własnych możliwości. Jaki powinien być dobry tata? Zapewne taki, który się za takiego nie uważa. Dostrzega swoje ułomności i potrafi wymagać przede wszystkim od samego siebie.  Autorytet buduje się poprzez dawanie świadectwa, a nie tylko formułowanie zasad i egzekwowanie ich przestrzegania u swoich dzieci. W znacznym stopniu dzięki nim zostaliśmy wychowani i przygotowani do samodzielnego życia. Ojcowski autorytet został w naszej świadomości bardzo mocno zapisany.

Lata szybko mijają, a tym samym bezpowrotnie odchodzą do przeszłości chwile, w których ojciec tuli swoje ukochane dziecko. Warto w Dniu Ojca, przywołać na pamięć to szczególne poczucie bezpieczeństwa, pewności, które gwarantował ojciec. Uczmy się doceniać jak najlepiej wykorzystać czas budowania wspólnoty osób, obdarzających się miłością. Ojcowie miejcie czas dla waszych dzieci. Twórzcie z nimi więzi.

Św. Józef jest patronem ojców. Przez jego wstawiennictwo prośmy, by ojcowie potrafili dobrze realizować swoją odpowiedzialną misję.

Skalbmierz, 21 czerwca 2020  rok. 

Ks. Marian Fatyga

„Od każdego z nas zależy,czy uczyni z siebie dar dla pokoju” R. Baden-Powell

14 Czerwca Międzynarodowy Dzień Krwiodawstwa

Już po raz szesnasty 14 czerwca będziemy obchodzić święto tych wszystkich, którzy dzieląc się z innymi swoją krwią, ratują życie drugiemu człowiekowi. To wyjątkowe święto wyjątkowych ludzi! Prosta, ustawowa definicja Honorowego Dawcy Krwi ogranicza się do stwierdzenia, że jest nim każdy, kto chociaż raz bezinteresownie oddał krew na cele lecznictwa. Tak naprawdę jest to jednak określona postawa wobec drugiego człowieka, wobec życia. Nie oczekując nagrody Honorowy Dawca Krwi śpieszy z pomocą nieznanym chorym i ofiarom wypadków, dla których krew jest często jedynym, niezbędnym i niezastąpionym lekiem.

Od 2004 roku krwiodawcy całego świata obchodzą swoje święto 14 czerwca, jako Światowy Dzień Krwiodawcy, jednak historia międzynarodowego świętowania jest dłuższa.

Dzień ten, jako Krajowy Dzień Krwiodawcy będzie obchodzony na terenie całej Polski. W Regionalnych Centrach Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa będzie można oddać krew, zapoznać się ideą honorowego krwiodawstwa oraz zwiedzić miejsca gdzie krew jest pobierana i przetwarzana. Wszystkie te działania mają służyć zmniejszeniu dystansu pomiędzy dawcą a biorcą tego cennego leku.”

Od najdawniejszych czasów krew była uważana za siedlisko  życia. Zgodnie ze starotestamentowym prawem żydowskim nie można było jej spożywać, bo wyłącznie Bóg miał do niej prawo. Była przypieczętowaniem przymierza na Synaju i chroniła Izraelitów przed plagą w czasie paschy w Egipcie. Jezus w czasie ostatniej wieczerzy dał nam swoje ciało i krew, które uobecniają się w każdej Eucharystii. Krew ma szczególną rolę w całej historii zbawienia człowieka. Jest niezbędna do życia i przez to w jakiś szczególny sposób Bóg rości sobie do niej prawo. Nie można jej podrobić, produkować wymyślonymi przez człowieka sposobami. To pokazuje naszą ograniczoność. Potrzeba transfuzji może przypomnieć o tym, że jesteśmy zdatni na czyjąś pomoc. Ktoś ofiarując swoją krew dzieli się z potrzebującym życiem. Dawca jej, poza chwilowym osłabieniem nie ponosi konsekwencji – krew się reprodukuje tak, że za jakiś czas znów może być pobrana.

W Międzynarodowym Dniu Krwiodawstwa oddajemy cześć i szacunek wszystkim honorowym dawcom krwi! Z okazji Światowego Dnia Krwiodawcy jednoczymy się ze wszystkimi honorowymi krwiodawcami – altruistami, którzy dzieląc się cząsteczką siebie, ratują ludzkie życie.

Pragniemy dziś serdecznie podziękować za ich Dar Serca oraz życzyć mnóstwa satysfakcji płynącej z tej wyjątkowo humanitarnej formy wyrażania własnego człowieczeństwa. Życzymy także wiele zdrowia i radości w życiu.

Skalbmierz, 14 czerwca 2020 rok

Ks. Marian Fatyga

Krzyże, kapliczki – miejsca pamięci

Na terenie każdej polskiej parafii znajduje się bardzo wiele przydrożnych kapliczek, krzyży i figur. To dziedzictwo świadectw żywej wiary miejscowych przodków. Trzeba się cieszyć, że jest ono tak obfite. To zasługa tych, którzy dzielili się swoim świadectwem wiary budując powyższe miejsca kultu. Jedne z nich są okazałe i dobrze utrzymane, inne niepozorne i jakby zapomniane. Wznoszone przez starszych i młodych, motywowanych szczerą miłością do Pana Boga. Różnie zachowane pod względem kondycji materialnej. Wiele z nich zapomnianych, rozsypujących się, zniszczonych.

Nade wszystko kapliczki, krzyże i figury są świadectwem żywej tradycji, okazywani wdzięczności Bogu i świętym patronom, darem błagalnym w czasach zagrożeń, kiedy indziej aktem dziękczynnym, formą upamiętnienia zasług zmarłych dobroczyńców czy osób najbliższych. Często są wyrazem serca, potrzeby ze strony fundatorów, uświęcenia przestrzeni, codzienności i w obejściu gospodarstw. Fundowane w celach wotywnych zarówno indywidualnych jak i grup społecznych ku czci i w podzięce obrazują dole i niedole ludzkich losów. Ulatuje o nich pamięć, niszczy skażone środowisko i bezmyślność współczesnych. W wielu wioskach  naszych parafii otaczane są wciąż żywym kultem, majone na okoliczność świąt kościelnych, a nawet rocznic narodowych. Bywają okazałe i artystycznie interesujące, ale też i skromne z „odpustowym” tandetnym wystrojem zastępującym niegdysiejsze świątki, wyszabrowane przez złodziei.

Liczba kapliczek w polskim, wiejskim krajobrazie znacząco uległa pomnożeniu po uwłaszczeniu chłopów, co w przypadku ziem polskich, w poszczególnych zaborach sprawiało, że chłopi fundowali kapliczki we własnych obejściach, przy drogach wiodących do pól, miejscach upamiętniających historyczne bądź owiane legendą wydarzenia. Na terenie parafii św. Jana Chrzciciela w Skalbmierzu znajdziemy wiele kapliczek przedstawiających św. Jana Nepomucena, szczególnie przy zbiornikach wodnych i św. Floriana – patrona strażaków.

Podczas wakacyjnych wędrówek, zachęcam do poznania i zwiedzenia kapliczek kaplic, krzyży przydrożnych  znajdujących się na szlakach Państwa wędrówek. Warto chwilę się zatrzymać i pomedytować na historią i upływem czasu.

Skalbmierz, 7 czerwca 2020 rok

Ks. Marian Fatyga

30 maja – Dzień Rodziny Zastępczej

Współczesna rodzina narażona jest na liczne niebezpieczeństwa. Jesteśmy świadkami różnych przemian, które powodują niszczenie instytucji rodziny. Dostrzegamy coraz częściej ogromną ilość rozwodów. Jesteśmy świadkami dramatów rodzinnych, rodziców i ich dzieci. Największym dramatem dla dzieci jest utrata poczucia bezpieczeństwa, miłości jaką jest rodzina.

  Przysposobienie dzieci w Polsce dotyka coraz większej ilości osób. Adopcja ma bardzo stare korzenie .Znana i popularna była już w starożytności .W polskim prawie temat adopcji funkcjonuje już od XIII wieku. Współcześnie rozumiana jest jako uznanie biologicznie dziecka za własne.

            30 maja obchodzimy Dzień Rodzicielstwa Zastępczego, zastanawiamy się nad cechami osób mogących zabiegać o stworzenie domu dla dzieci z różnych przyczyn opuszczonych, czy osieroconych.

            Rodzina zastępcza jest wspólnotą ludzi, pragnących dzielić się miłością. Powołanie do adopcji jest zaproszeniem do podążania drogą bezwarunkowej miłości. Adopcja powinna być przemyślanym wyborem, mającym rozszerzyć naturalne granice życia rodzinnego. Jednak, aby rodzina otworzyła się i przyjęła nową osobę potrzeba pracy.

            Kim są zastępczy rodzice? To osoby, które decydują się wziąć do siebie obce dzieci, które zazwyczaj mają góra 13 lat, a ich naturalni rodzice nadużywają alkoholu czy mają problemy z prawem. Opiekunowie otrzymują pieniądze na otrzymane dziecko i dają swoją miłość powierzonemu dziecku.

            W dniu dzisiejszym w szczególny sposób pamiętajmy o odważnych rodzinach, które podjęły się zadania bycia zastępczymi rodzicami. Wiemy doskonale ile trudu wymaga to zadanie i ta rola. Kilka lat temu,  byliśmy świadkami kiedy media ukazały, brak odpowiedzialności i dramat jednej z rodzin zastępczych z Pucka. Ufajmy, że to jedno wydarzenie nie może przekreślić piękna i szlachetności tego co czynią rodzice zastępczy.

 „ Są dwie trwałe rzeczy,które możemy dać w spadku naszym dzieciom: pierwsze to korzenie , a drugie to skrzydła” W. Carter

Skalbmierz, 30 maja 2020 rok

Ks. Marian Fatyga