Felietony Ks. M. Fatygi

25 października – Uroczystość Rocznicy Poświęcenia Własnego Kościoła

W ostatnią niedzielę października przypada Rocznica Poświęcenia Własnego Kościoła. Jest on przede wszystkim domem Boga. Jest domem, w którym nieustannie oczekuje nas Chrystus przechowywany w tabernakulum w Najświętszym Sakramencie. Spotykamy się  z Nim w niedzielę i uroczystości, a także przy wielu smutnych i radosnych okazjach, gdyż jesteśmy przekonani, że w tym domu mieszka Bóg. Gromadząc się w świątyni lepiej rozumiemy, że dom to nie tylko miejsce naszego zamieszkania lub wynajęte pomieszczenie, w którym człowiek może przebywać jakiś czas. Dom to stan życia, który jest konieczny do osiągnięcia  celów, naszych dążeń i naszego życiowego powołania. W tym sensie Kościół to dom, w którym sam Bóg odnawia z każdym człowiekiem przymierze, jakie z całą ludzkością Bóg zawarł na Synaju, a następnie w wieczerniku. Izraelici mieli tylko jedną świątynię w Jerozolimie, którą traktowali jako swoją największą świętość. Dla wyznawców Chrystusa pierwszą świątynią był i pozostaje jerozolimski wieczernik, czyli obszerna sala, w której została odprawiona pierwsza Eucharystia. Pierwsi chrześcijanie na sprawowanie Eucharystii  gromadzili się w katakumbach domach prywatnych. Dopiero z czasem rozpoczyna się budowa wielkich katedr, kościołów, świątyń, miejsc sprawowania kultu.

Często podczas pielgrzymek poznajemy i podziwiamy kościoły, sanktuaria, miejsca objawień Matki Bożej w Europie i na świecie .Zachwycamy się ich historią i pięknem. Wykonujemy wiele zdjęć ,dokumentujemy czas pielgrzymek, porównujemy  style, kunszt wykonania i zachwycamy się nosząc niezapomniane duchowe i estetyczne przeżycia w swoim sercu.

Warto zgłębić i poznać historię własnego parafialnego kościoła do , którego przychodzimy na modlitwę, którego wnętrze nam się już opatrzyło , by na nowo zachwycić się jego historią i wnętrzem. W dniu poświęcenia własnej parafialnej świątyni spójrzmy na jej ściany, które zostały namaszczone olejami świętymi, aby utwierdzić nas w przekonaniu, że my wszyscy przez chrzest przynależymy do tego samego Kościoła i świątyni. Dbajmy zatem o wygląd, piękno świątyń budowanych z kamienia – dla kolejnych pokoleń .

Skalbmierz, 25 października 2020 rok

Ks. Marian Fatyga

18 października – Światowy Dzień Misyjny

Historia zbawienia jest przede wszystkim ciągłym pielgrzymowaniem, napotykaniem Boga i bliźniego na kolejnych etapach podążania ku zbawieniu. Jezus rozsyła swoich uczniów, by głosili Dobrą Nowinę, uzdrawiali i nauczali w imię Boże. Misyjność kościoła stanowi istotę jego działalności. Obchodząc Światowy Dzień Misyjny pod hasłem „ Oto ja, poślij mnie” słowa te pochodzą z Księgi Izajasza , zostały zaproponowane wszystkim Kościołom lokalnym .Hasło zaprasza nas ,aby wprowadzać w życie to co katolicy odkryli w ubiegłym roku podczas Miesiąca Misyjnego .

Przeżywając Dzień Misyjny z uwagą wpatrujemy się w ewangelizacyjną pracę wielu tysięcy misjonarek i misjonarzy. Ich działalność ma zasadniczy cel: nauczać o Chrystusie, który jest zbawicielem wszystkich ludzi. Nie wstydzą się Chrystusa liczni głosiciele Dobrej Nowiny: kobiety i mężczyźni, świeccy i duchowni, małżeństwa i wspólnoty zakonne, lekarze i nauczyciele. Chrystus wciąż powołuje do głoszenia Ewangelii ludzi, którzy zaniosą Słowo Boże, we wszystkie zakątki świata. Tylko w ten sposób może dotrzeć Dobra Nowina o zbawieniu.

Zatem misje powinny być prowadzone w każdym miejscu i pośród ludzi, do których posyła Bóg.

Ulegamy agresywnej presji społecznej w myśl której wiara powinna ograniczać się do prywatnej sfery każdego człowieka. Chrześcijanin z faktu przyjęcia chrztu zobowiązany jest do dawania świadectwa o Bogu w każdym miejscu i w każdym czasie.

Papież Franciszek tak mówił: „Nikt nie zbawia się sam. Jesteśmy wspólnota wierzących i w tej wspólnocie doświadczamy jak pięknie jest dzielić doświadczenie miłości. Wymiar wspólnotowy nie jest tylko ramką i otoczką, lecz integralną częścią życia, świadectwa i ewangelizacji. Wiara chrześcijańska rodzi się i żyje w Kościele!

Obchodząc Światowy Dzień Misji  wierni potwierdzają modlitwą ,refleksją i finansowym wsparciem troskę o zbawienie wszystkich ludów ziemi.

Skalbmierz, 18 października 2020  rok.

Ks. Marian Fatyga

XX Dzień Papieski 11.10.2020 rok „Totus Tuus – Cały Twój”

Tegoroczny XX już Dzień Papieski, decyzją Konferencji Episkopatu Polski obchodzimy 11 października pod hasłem „Totus Tuus -Cały Twój”, Dzień Papieski przypada w  roku stulecia urodzin oraz w piętnastej rocznicy śmierci św. Jana Pawła II .W liście pasterskim biskupi  rozważają znaczenie zawołania „Totus Tuus” , które znajduje się w papieskim herbie i wskazują na jego aktualność „ Te dwa słowa wyrażają całkowitą przynależność do Jezusa za pośrednictwem Jego matki – piszą biskupi. Dodają , że najbliższy Dzień Papieski będzie przeżywany w polskim Kościele w duchu rozważania tajemnic życia Maryi i wzywania jej orędownictwa. Orędownictwo i opieka Maryi były szczególnie widoczne w życiu i posługiwaniu św. Jana Pawła II. Maryja i miłość do Niej były obecne w dziejach Polski od ich początków.

W Dzień Papieski jesteśmy zaproszeni do szkoły Maryi , która uczy całkowitego zaufania słowu Boga oraz miłości do drugiego człowieka. Uczymy się tej miłości przez codzienną modlitwę ,a szczególnie w październiku przez modlitwę różańcową , którą tak ukochał św. Jan Paweł II.

Kolejna rocznica wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża, który przyjął imię Jana Pawła II jest okazją do pogłębienia znajomości historii – szczególnie dla tych, którzy ją tylko znają z opowiadań starszych lub z książek, gazet czy filmów.

Ojciec Święty Jan Paweł II był mistrzem dialogu. Nie tylko w sensie teoretycznym. Jego pouczające słowa o tym zagadnieniu zyskiwały niezwykłą siłę oddziaływania i  swoisty blask prawdziwości poprzez prezentowaną przez Papieża unikalną postawę w kontakcie z drugim człowiekiem. Cechował ją niezwykły wręcz szacunek dla tego „innego”, z którym się spotykał, budowany na respektowaniu jego ludzkiej godności. Wynikała ona ze świadomości, że każdy człowiek ma przecież Boży rodowód, nawet jeśli tego nie uznaje lub jeszcze nie odkrył.

Dzień Papieski to także dzień kwesty przy kościołach i w miejscach publicznych , kiedy można wesprzeć materialnie stypendystów Fundacji” Dzieła Nowego Tysiąclecia” nazywanej „żywym pomnikiem” wdzięczności dla św. Jana Pawła II. Fundacja co roku obejmuje opieką blisko dwa tysiące  zdolnych uczniów i studentów z małych miejscowości  całej Polski.” Niech udzielone w ten sposób wsparcie – nawet w obliczu osobistych trudności i niedostatków- będzie wyrazem naszej solidarności i wyobraźni miłosierdzia „ piszą biskupi w liście na Dzień Papieski.

Ufam, że obszerne zagadnienie odkrycia na nowo przesłania św. Jana Pawła II w wymiarze publicznym, indywidualnym, wewnątrzkościelnym, ekumenicznym, międzyreligijnym, kulturowym czy naukowym, które podjęte zostanie podczas tegorocznego XX Dnia Papieskiego przyniesie błogosławione i oczekiwane owoce poprawy wzajemnych relacji w naszej Ojczyźnie.

Skalbmierz, 11 października 2020 rok  

ks. Marian Fatyga

Św. Franciszek – patron przyrody

Liturgiczne wspomnienie w Kościele Katolickim św. Franciszka z Asyżu przypada 4 października. Patron tego dnia sam pozbawił się wszelkich dóbr materialnych, aby jeszcze bardziej upodobnić się do Chrystusa. Biedaczyna z Asyżu, bo tak nazywany jest św. Franciszek jest przełomową postacią średniowiecznego Kościoła. Jego postać jest niezmiernie barwna. Wywodzący się bogatej, kupieckiej rodziny Franciszek, po swym nawróceniu zaczął całkowicie żyć Ewangelią. Cały swój majątek rozdał ubogim, stał się wtedy wolnym człowiekiem i zaczął głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Jego postawa sprawiła, że w Kościele Katolickim miały miejsce reformy. Umiłował przyrodę i ubóstwo, wszystko wokół niego: ludzie, zwierzęta, ptaki, rośliny było jednym, wielkim znakiem miłości Boga. Kochał to wszystko co stworzył Bóg. W pięknie natury dostrzegał samego Boga. Zgromadził wokół siebie braci zakładając wspólnotę franciszkańską. Jego poezja wyraża miłość do wszystkiego co nas otacza. Aktualna jest nie tylko poezja, ale również sama idea miłości do stworzeń.

Dziś we współczesnym  świecie winniśmy żyć i gospodarować jak św. Franciszek. Na zagrożenia ekologiczne coraz częściej zwracają uwagę najwyższe autorytety moralne świata. Św. Jan Paweł II ustanowił w 1979 roku św. Franciszka z Asyżu patronem ekologów. Od ponad 40 lat częściej wpatrujemy się w ten wzór postawy względem świata, stworzonego przez Boga. Dlatego codziennie w trudach i wbrew pokusom świata uczmy się od św. Franciszka, w jaki sposób powinniśmy traktować całą przyrodę. Ideał to braterstwo z Matką Ziemią, bratem Księżycem oraz wszelkimi żywymi stworzeniami – naszymi mniejszymi braćmi. Święty biedaczyna celem swojego życia uczynił niesienie światu przesłania Bożej miłości, poprzez pochwałę świata stworzonego, braterskie traktowanie całej przyrody, poprzez prostotę i ubóstwo.  

Warto dziś wprowadzać w życie myśli i przesłanie św. Franciszka. Trzeba spojrzeć na siebie w perspektywie jego życia, działalności, wyrzeczenia. Może da się uszczknąć z niego coś dla siebie.

Papież Franciszek , który przybrał jego imię wciąż nas inspiruje  i mobilizuje do odkrywania ducha św. Franciszka .

Skalbmierz, 4 października 2020 rok

Ks. Marian Fatyga

Święto świętych archaniołów

W dobie racjonalizmu, zapewne coraz trudniej wierzyć nam w istnienie aniołów lub po prostu boimy się do tej wiary przyznawać. Skrzydlate postacie pasują o wiele bardziej do dziecięcych bajek, tymczasem aniołowie nie mają zamiaru zostać wyrzuceni z naszego świata, choć sami nie narzucają się, to jednak towarzyszą nam każdego dnia.

  Aniołowie uświadamiają nam istnienie świata duchowego. W tym zmaterializowanym świecie  człowiek często zapomina o wymiarze duchowym i dlatego kult aniołów otwiera nas na  życie, które od  Boga pochodzi.

Anioł z języka greckiego: „wysłaniec, emisariusz”, istota duchowa, osobowa, pośrednicząca między Bogiem a ludźmi. 29 września w liturgii Kościoła wspominamy Michała, Rafała i Gabriela – archaniołów przewodzących skrzydlatym zastępom. Bóg poprzez ich nadprzyrodzoną posługę, wspiera nas w walce z osobistym i otaczającym nas grzechem, pomaga odnaleźć właściwy kierunek codziennych wyborów.  Archanioł Michał wskazuje na ostateczny cel człowieka. Wierzymy, iż Michał przeprowadzi nas bezpiecznie przez pełen zakrętów i przepaści szlak doczesności.

Z kolei Rafał przynosi nam Boże uzdrowienie z licznych chorób fizycznych i duchowych. W szczególności pomaga wyzbyć się zaślepienia , będącego głównym powodem odejścia człowieka od Boga. Wskazuje nam, że winniśmy nawzajem się wspierać, a wiara najpiękniej realizuje się w wymiarze wspólnotowym.

Tam gdzie możliwości człowieka zawodzą, pojawia się moc samego Boga. Jej reprezentantem jest archanioł Gabriel. Wkracza w historię zbawienia, by zakomunikować o planach Stwórcy względem Jego dzieci.  To on zapowiedział radość rodzicielstwa bezdzietnym Elżbiecie i Zachariaszowi. To Jego słowa stały się zapowiedzią macierzyństwa Maryi.

Aniołowie są najczęściej związani z życiem ziemskim Chrystusa, z jego wcieleniem, narodzeniem, kuszeniem na pustyni.

Wierzymy, że każdy z nas ma swojego anioła stróża, który trzyma nas jakby „za szelki”, a liturgiczne wspomnienie przypada 2 października.

A modlitwa „Anioł Pański” spopularyzowana przez św. Jana Pawła II, w tradycji katolickiej odmawiana rano, w południe i wieczorem przypomina Zwiastowanie w którym anioł Gabriel zapowiedział Maryi, że będzie matką Jezusa. 

Pamiętajmy o tym każdego dnia , że na drogach  wiary nie jesteśmy sami, a Boży posłańcy – aniołowie  wspierają nas , abyśmy  doszli do chwały niebios.

Skalbmierz   , 27 września 2020   rok

Ks. Marian Fatyga

17 września 1939 rok – „Nóż w plecy”

Wskutek sowieckiej napaści na Polskę 17 września 1939 roku wielu polskich patriotów zostało wziętych do niewoli. Dla wielu Sybir okazał się być ostatnim i zarazem najbardziej dramatycznym etapem walki o wolną ojczyznę. W czasie pokoju i zabiegania o dobrobyt nie zapominajmy o wartościach patriotycznych i ofierze polskich zesłańców. Sybir to dla Polaków miejsce przeklęte. Tu przecież trafiały kolejne pokolenia najbardziej patriotycznej młodzieży przez cały okres zaborów. Zesłańcy z każdym dniem coraz bardziej oswajali się z myślą, że nie będzie im dane powrócić do domu i zobaczyć swoich bliskich. Masowo umierały dzieci i osoby starsze. Ci co do końca nie tracili nadziei i narodowej dumy zasługują na nasz najwyższy szacunek. 

Relacje polsko-rosyjskie są niezwykle trudne ze względu na naszą zawikłaną historię. Dobrze wiemy, jak trudne były i nadal są konsekwencje tego sąsiedztwa, ile żalów do wykrzyczenia.

  Teraz ,kiedy naród białoruski podejmuje walkę o wolność ,demokracje potrzebuje duchowego wsparcia od całego świata, a szczególnie od sąsiadów Polaków. Nie bądźmy  obojętni ,wspierajmy ich duchowo i materialnie.

17 września 1939 rok wpisał się w naszej narodowej świadomości jako dzień niegodziwej napaści na Polaków, zaangażowanych w tym czasie w obronę zachodnich granic swojej ojczyzny. To wydarzenie często określa się jako „wbicie noża w plecy”.  Serca żołnierzy wypełniły się żalem, gniewem, bezsilnością i wreszcie nienawiścią.

Nieszczęścia minionego XX wieku, byłyby zapewne jeszcze większe, gdyby nie to, że jednak całkiem niemało ludzi podejmowało pokutę i szło przez życie drogą nawrócenia.

Wreszcie w tych pokojowych dążeniach  nie możemy zapomnieć o wymiarze religijnym ,jakim jest przebaczenie i dialog w rozwiązywaniu trudnych relacji międzynarodowych.

Żeby kochać, nie trzeba wyzbywać się pamięci. To właśnie pamięć warunkuje prawdziwe przebaczenie.  Niech drzwi trzeciego tysiąclecia będą otwarte na oścież w dialogu i przebaczeniu.

Skalbmierz,  20  września 2020 rok

ks. Marian Fatyga

Relikwie Krzyża Świętego

W kalendarzu liturgicznym na dzień 14 września przypada święto Podwyższenia Krzyża Świętego. W roku 70 po narodzeniu Chrystusa Jerozolima została zdobyta przez Rzymian i zupełnie zburzona. W tym czasie miały miejsce wielkie prześladowania chrześcijan, trwające prawie 300 lat. Miejsca święte zostały dosłownie zasypane gruzem, grota narodzenia i grób Jezusa. Na ich miejscu cesarz wzniósł posągi bóstw rzymskich. Dopiero po zrównaniu chrześcijaństwa z innymi wyznaniami Cesarstwa rzymskiego matka cesarza Konstantyna św. Helena przybywa do Jerozolimy, by tym miejscom przywrócić należny szacunek i funkcję. Cesarzowa nakazał też szukać krzyża, na którym umarł Pan Jezus. Poszukiwania krzyża zakończyły się pomyślnie. Najczęściej podaje się datę 14 września 330 roku. W związku z tym wydarzeniem zbudowano na Golgocie dwie bazyliki – Męczenników i Zmartwychwstania. W Kościele od początku istniał i trwa kult relikwii. Najcenniejsze są dla nas te, które są związane z życiem Jezusa z Nazaretu. Są one dla nas pamiątką, namacalnym dowodem jego życia pośród nas.

Kościół w Krzyżu Jezusa widział zawsze ołtarz, na którym syn Boży dokonał zbawienia świata. Dlatego każda cząstka krzyża, drzewa, po którym spływała krew Chrystusa doznawała zawsze szczególnej czci. Dla nas – mieszkańców województwa świętokrzyskiego jest bliskie i znane Sanktuarium Krzyża Świętego w Górach Świętokrzyskich. To szczególne miejsce możemy nawiedzać z możliwością ucałowania relikwii Krzyża Świętego. Zachęcam do jesiennej wycieczki, pielgrzymki, by nawiedzić jedno z najstarszych miejsc kultu chrześcijańskiego i oddać hołd Krzyżowi.

Skalbmierz, 13 września 2020 rok

Ks. Marian Fatyga

Matka Teresa z Kalkuty – świętość kryje się w prostocie

Czas płynie nieubłaganie. Rozpoczęliśmy  kolejny nowy miesiąc w czasie światowej pandemii.  Zabrzmiały szkolne dzwonki. Przed nauczycielami i uczniami kolejny rok pracy i rozwoju. Wraz z nadejściem września na nowo uczniowie podejmują swoje obowiązki, bogatsi, pełni nowych sił i gotowi na wyzwania. Wrzesień przypomina nam również o 81 rocznicy wybuchu II wojny światowej.

W kalendarzu liturgicznym Kościoła Katolickiego 5 września to dzień w szczególny sposób poświęcony św. Matce Teresie z Kalkuty. W centrum Rzymu, w miejscu bardzo rzadko uczęszczanym przez turystów znajduje się niewielka furtka z napisem: „Siostry Misjonarki Miłości”. Rzadko tutaj zaglądają  turyści, zachwyceni splendorem Wiecznego Miasta. Tymczasem wystarczy cicho zapukać, by jedna z ubranych w charakterystyczne biało-niebieskie sari sióstr zaprowadziła pielgrzyma do malutkiej, pomalowanej na biało, z betonową podłogą celi. To cela modlitwy Matki Teresy.

2 lata przed śmiercią Jan Paweł II wyniósł na ołtarze Matkę Teresę z Kalkuty. Ta drobna kobieta wzniosła się na wyżyny służby Bogu w cierpiącym człowieku. Dlatego jej miejsce  Kościele, choć nie określone stopniem w hierarchii, było wyjątkowe i niewątpliwie przewyższało niejednego dostojnika. 19 października 2003 roku podczas beatyfikacji Matki Teresy, Jan Paweł II mówił w homilii: „Być niewolnikiem wszystkich. Tą logiką pozwoliła się prowadzić Matka Teresa z Kalkuty, którą dziś z radością wpisuję w poczet błogosławionych. Jestem osobiście wdzięczny tej mężnej kobiecie, której obecność czułem zawsze blisko siebie”.

Jako ikona dobrego Samarytanina szła wszędzie, by służyć Chrystusowi w najuboższych i pośród ubogich.  Można postawić pytanie dlaczego świat zachwycił się kobietą, która nie posiadała szczególnie nic poza drewnianym łóżkiem, habitem i kilkoma zupełnie niepotrzebnymi do życia przedmiotami. To ona otrzymała Pokojowa Nagrodę Nobla, bo po prostu pozwalała godnie umrzeć najbiedniejszym. To ona okazała się tak święta, że papież Jan Paweł II w zaledwie 6 lat od jej śmierci dokonał jej beatyfikacji. Kanonizowana czyli ogłoszona świętą 4 września 2016 roku przez papieża Franciszka.

Tak często wydaje nam się, że świętość to wielkie czyny, że życie tylko wtedy jest wartościowe, gdy pozostaje po nim jakiś materialny ślad. Rzymski pokoik tej pokornej kobiety skupia w sobie siłę dużo większą i trwalszą niż wypełnione echem dawnych walk w Koloseum i kapiące splendorem pałace. Skupia w sobie siłę odwiecznej miłości. Miłości silniejszej niż śmierć.  Skromna cela św. Matki Teresy z Kalkuty pokazuje prostotę i ogrom wiary . W tej niemal pustej celi można odczytać jej drogę do świętości.

 Skalbmierz, 6 września 2020 rok

Ks. Marian Fatyga

31 sierpnia 2020 rok – 40. lat „Solidarności”

W tym roku mija czterdzieści lat od czasu  zrodzenia się „Solidarności” , kiedy wszechobecna korupcja ,puste półki,podwyżki ,lekceważenie potrzeb społeczeństwa  dały początek zrywowi robotniczemu.

9 sierpnia 1980 roku Anna Walentynowicz jej wyrzucenie z pracy  za działalność w wolnych związkach dało początek strajku w Stoczni Gdańskiej, kiedy jej koledzy stanęli za nią murem .I tak się zaczęło .

Polacy przywiązują dużą wagę do swojej historii, choć wielu twierdzi, że powinniśmy się raczej skupiać na budowaniu przyszłości. Obchodząc kolejny Ogólnopolski Dzień Solidarności wspominamy dążenia Polaków do odzyskania wolności w czasach komunistycznej dyktatury. Rodząca się „Solidarność” była nie tylko związkiem zawodowym, ale również wielkim ruchem społecznym. Pamiętamy św. papieża Jana Pawła II, który przybywał do swojej zniewolonej przez reżim komunistyczny Ojczyzny, by podzielić się swoją wiarą i nadzieję oraz uzdrawiającą moc Bożej miłości do każdego człowieka, Jego pielgrzymki stanowią dla nas wielki testament, któremu wierność usposabia nas do dalszej twórczej i solidarnej pracy na rzecz lepszej i praworządnej Polski.

Mamy do dyspozycji wspaniałe dziedzictwo, ogromny potencjał, który drzemie w Polakach. „Solidarność” nie może pozostać wspomnieniem, pięknym hasłem,, do którego odwołujemy się podczas świętowania dni jak ten dzisiejszy. Powinna być wiąż aktualnym programem Polaków zatroskanych o dobro wspólne. Nie odkładajmy jej na biblioteczną półkę, ale traktujmy jako wciąż palące wezwanie do gospodarowania odzyskaną przestrzenią wolności. Po raz kolejny stać nas na obudzenie w sobie tych najpiękniejszych wartości, które stanowią istotę Polaków.

Dzisiaj potrzeba solidarności i wsparcia wszystkich narodów dążących do wolności , w tym szczególnie Białorusi. Wspierajmy naszych sąsiadów w dążeniu do wolności.

Podczas obchodów rocznicy Dnia Solidarności 31 sierpnia 2008 roku mogliśmy usłyszeć takie słowa:  „Solidarność nie zakończyła jeszcze swojej historycznej roli, nie zeszła i nie zejdzie ze sceny polskiego życia, choć wielu chciałoby żeby stała się jedynie pięknym wspomnieniem. „Solidarność” tnie dalej polska ziemię, rozrywa skorupę egoizmu… Użyźnia grunt pod dobry siew, wiernego i odpowiedzialnego obywatelstwa, pokoju, sprawiedliwości i życia”. 

Skalbmierz, 30 sierpnia 2020 rok

Ks. Marian Fatyga

Pielgrzymowanie w czasie pandemii do Czarnej Madonny

Mietek Szcześniak w piosence „Moje wędrowanie” śpiewa z ufnością: „Jesteś dla nas -wędrowców jak zdrój czystej wody, duszy wytchnienie, niebiańskie ogrody”. W znanym serialu słyszymy, że „życie jest nowelą”, ale przecież dzieje w noweli biegną do przodu poza nami, bez naszego udziału. Patrząc w duchu wiary na nasze istnienie możemy powiedzieć, że życie ma swój cel, mamy Przewodnika. W  Wikipedii możemy przeczytać: „pielgrzymka – podróż podjęta z pobudek religijnych do miejsc świętych. Motywem podjęcia trudu pielgrzymowania może być chęć zadośćuczynienia za popełnione występki lub też chęć wyrażenia prośby, np. o zdrowie, o pomyślność”.

Pielgrzymki mają tradycję sięgająca blisko 2 tysiącleci, a ich geneza leży w Piśmie Świętym, według którego życie to stałe pielgrzymowanie. W szczególny sposób w miesiącu sierpniu Polska pielgrzymuje na Jasną Górę z racji ograniczeń związanych z epidemią , pielgrzymki mają charakter sztafet , kiedy pątnicy maszerują kilkanaście kilometrów wracają na nocleg do własnych domów ,a następnego dnia kolejni pielgrzymi podejmują marsz.

Częstochowa to miejsce nazywane jest przez wielu „duchową stolicą Polski”. I rzeczywiście dla ogromnej rzeszy katolików w Polsce, Częstochowa i klasztor jasnogórski jest najważniejszym miejscem pielgrzymkowym. Co roku do Pani Jasnogórskiej pielgrzymują pieszo setki tysięcy ludzi, a ogólna liczba pielgrzymów przekracza 3 miliony osób rocznie. 26 sierpnia w kalendarzu liturgicznym Kościoła przypada święto Matki Bożej Częstochowskiej.

W 1711 roku wyruszyli pierwsi pielgrzymi z Warszawy. Trasa warszawskiej pielgrzymki liczy ok. 250  km. Trasa kieleckiej pielgrzymki liczy ok. 200 km i prowadzi z Wiślicy – kolebki chrześcijaństwa na Jasną Górę. 

Na Jasnej Górze otaczany jest wielką czcią obraz Bożej Rodzicielki. Pochodzenie obrazu, osnute legendami pozostaje dotąd niewyjaśnione. Prawdopodobnie pochodzi ze Wschodu i stanowi typ ikony. Jasnogórski wizerunek Maryi bardzo przypomina bizantyjską ikonę z końca X w., znajdująca się w rzymskiej bazylice Matki Bożej Większej. Obraz Matki Bożej sprowadził do Częstochowy Władysław Książę Opolski z zamku w Bełzie i umieścił w ufundowanym przez siebie klasztorze, do którego sprowadził z Węgier ojców Paulinów. Obraz bardzo szybko zasłynął cudami. Jasna Góra stawała się głównym ośrodkiem kultu maryjnego w całej Polsce i zarazem duchowa stolicą naszej ojczyzny. Na jej święto – 26 sierpnia – przybywają wciąż rzesze pielgrzymów.

Skalbmierz, 23 sierpnia 2020 rok

Ks. Marian Fatyga