Felietony Ks. M. Fatygi

Dar błogosławieństwa

W świecie wirtualnym i rzeczywistym roi się od przekleństw, wulgaryzmów, złorzeczeń. Biblia zachęca do czegoś przeciwnego, do błogosławienia. Błogosławienie nie jest zarezerwowane tylko dla duchownych. Rodzice powinni błogosławić jak najczęściej swoje dzieci i siebie samego.

Papież Benedykt XVI mówił: „Chciałbym aby do każdego mężczyzny i kobiety na świecie dotarło błogosławieństwo Boże. Czynię to używając starożytnej formuły, zawartej w Piśmie Świętym: Niech Cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech Cię obdarzy swą łaską”.

Ostatecznie to Bóg jest źródłem błogosławieństwa, ale spływa ono na ziemię przez ludzi, którzy wzywają nad innymi Bożego imienia. Św. Piotr wołał: „Nie oddawajcie złem za zło, ale błogosławcie”.

Co właściwie znaczy błogosławić? Błogosławić to mówić o kimś dobrze, chwalić, dziękować, życzyć dobra, pozdrawiać, przyzywać łaskawości człowieka i Boga. W Starym Testamencie błogosławić oznaczała najpierw pozdrawiać kogoś na ulicy. W rodzinie żydowskiej ojciec rodziny błogosławił swoim dzieciom. W Kazaniu na Górze Jezus wygłosił osiem błogosławieństw, które są obietnicami, drogowskazami.

Naturalnym miejscem udzielania błogosławieństwa jest dom. Rodzice powinni jak najczęściej wypowiadać głośno słowa błogosławieństwa nad dziećmi. Ma to znaczenie religijne, ale i czysto ludzkie, psychologiczne, tworzy zdrową atmosferę. Jest wyrazem akceptacji, zachęty, pokazaniem swojej miłości, troski, uwagi. Stanowczo za rzadko w rodzinach pada słowo „kocham cię”. Gdyby w naszych domach było więcej błogosławieństwa, niż przekleństwa działoby się w nich z pewnością lepiej.

Z czasem nowego roku wiązało się błogosławieństwo kapłana podczas wizyty duszpasterskiej  zwanej kolędą .Nie bójmy się obdarzać dobrym słowem , wzmacniać relacje rodzinne bliskością , czasem poświęconym rodzinie , przyjaciołom , szczególnie w tym czasie epidemii. Niech słowa „ niech cię Bóg błogosławi, niech Bóg będzie z tobą „ towarzyszą  naszej chrześcijańskiej codzienności. Obdarzajmy się dobrym słowem i błogosławmy tym słowem nasze dzieci, wnuki i siebie nawzajem.

Skalbmierz, 23 stycznia 2022 rok

Ks. Marian Fatyga

Dzień Babci i Dzień Dziadka

Świętujemy, mam nadzieję, że często śpiewamy kolędy, nie tylko ich słuchamy. Wiele rozmawiamy, bo to przecież czas świątecznych i karnawałowych  spotkań. Dzieci i młodzież przeżywają upragnione ferie zimowe w naszym województwie. 21 i 22 stycznia przypadają  Dzień Babci i Dzień Dziadka. Nasze kochane babcie i dziadkowie to skarby dla wnuków i dzieci. Niezastąpieni na każdy dzień, na dobrą i złą pogodę, wprowadzają w świat bajek, uczą pacierza, zaprowadzają do przedszkola, upieką tort na urodziny. To oni z niewielkiej renty czy emerytury utrzymują bezrobotne dzieci, dzieląc się wdowim groszem, żyją życiem wnuków, nie mają czasu dla siebie. Rodzice małych wnuków wyczerpani przez cały tydzień obowiązkami i pracą, chętnie podrzucają swoje dzieci dziadkom na sobotę i niedziele. Jak deszcz na pustyni wybawieniem dla rodziców bywa propozycja zaufanych dziadków lub chrzestnych, którzy na parę dni chcą zaopiekować się maluchami lub wybiorą się gdzieś z nastolatkami. Nieustanna gotowość pomocy i służby dla umęczonych rodziców jest wielkim darem.

Dziadkowie i babcie wprowadzają nas w świat głębokich, ponadczasowych i religijnych wartości. Ich wieloletnie doświadczenia pozwalają patrzeć na obecne wydarzenia z nieco innej, namaszczonej czasem perspektywy. Refleksja oparta na świadomym dotykaniu celu ludzkiego życia, stanowi podstawę pedagogiki, mającej pozytywny wpływ na kształtowanie sumień dorastającego pokolenia.

W rozmowie z dobrym doradcą, jakim często są nasi dziadkowie, można uporządkować myśli, sprecyzować zadania. Dzięki ich zachętom lub ostrzeżeniom możemy uzyskać pewność decyzji. Zaufani doradcy potrafią dostrzec bardziej dokładnie i obiektywnie szczegóły, które należałoby uwzględnić, ponieważ oceniają sytuację chłodnym okiem. Dobry doradca to dobry prezent dla wnuków. Spokój, który płynie od dziadków przyciąga rodzinę i wnuków. Drogie babcie, drodzy dziadkowie żyjcie jak najdłużej pośród sowich dzieci i wnuków.

Skalbmierz, 16 stycznia 2022 rok

Ks. Marian Fatyga

9 stycznia – Dzień Ligi Ochrony Przyrody

Co roku w dniu 9 stycznia obchodzimy Dzień Ligi Ochrony Przyrody. Stowarzyszenie to rozpoczęło swoją działalność w 1928 roku. Do dnia dzisiejszego wnosi ogromny wkład w promowanie postaw ekologicznych, mając na uwadze wspaniałe, naturalne środowisko naszej ojczyzny. Zachęcam zatem w tym dniu do refleksji nad naszym osobistym odnoszeniem się do bogactwa i piękna otaczającego nas Stworzenia. Warto też pomyśleć nad przyrodą, jako Bożym stworzeniem i powierzeniem odpowiedzialności za nią najwyższemu ze stworzeń – człowiekowi.

Pierwsze strony Pisma Świętego są opisem stworzenia świata przez Boga. Finałem tego wspaniałego dzieła jest powołanie do życia człowieka, któremu Stwórca powierzył odpowiedzialność nad fauną i florą. Nosząc w sobie obraz Boga miejmy świadomość odpowiedzialności za ziemię, by nie godzić się na bezmyślną i destrukcyjną eksploatację. Niestety odczuwamy skutki degradacji środowiska naturalnego. Mają one negatywny wpływ na stan naszego zdrowia, a także kondycje duchową, a przecież tak lubimy odpoczywać na łonie natury, gór, lasów, wód.. Dlatego też zabiegajmy o ich ochronę.

Obcowanie z bogactwem środowiska naturalnego otwiera człowieka na poznanie Boga, inspiruje do spontanicznej i pogłębionej modlitwy. Papież Franciszek mówił: świadomość powagi kryzysu kulturowego i ekonomicznego musi przełożyć się na nowe nawyki. Wiele osób wie, że obecny postęp oraz zwyczajne nagromadzenie rzeczy i przyjemności nie wystarczą, aby ludzkie serce obdarzyć sensem i radością.

W ostatnich latach wiele czasu poświęcono tematowi ekologii, można nawet zauważyć, że wiele środowisk ten temat stawia jako priorytet. Chrześcijanie są w sposób szczególny powołani do aktywności w zakresie ochrony i troski o dobro przyrody. To, w jaki sposób dbamy o środowisko naturalne, jest świadectwem naszego szacunku oraz wdzięczności wobec samego Boga, który obdarzył nas tak wielkim bogactwem.

Skalbmierz, 9 stycznia 2022 rok

Ks. Marian Fatyga  

6 stycznia wizyta Trzech Mędrców

Święta, święta i po świętach. Za nami Sylwester, hucznie witanie nowego czasu. Wchodząc w nowe zadajemy pytanie, co przyniesie, czym zaskoczy, jakie marzenie spełni, jak długo potrwa epidemia koronawirusa.

Wielu młodych spotkało się online  na corocznej Europejskiej Pielgrzymce Młodych zorganizowanej przez Wspólnotę Braci z Taize w tym roku w Turynie we Włoszech. Obostrzenia epidemiczne sprawiły ,że było to możliwe tylko w takiej formie. Młodzi  stawiali pytania o przyszłość chrześcijaństwa, Kościoła katolickiego, religii.

Przed dwoma zaledwie tygodniami, byliśmy świadkami urodzin  i odwiedzin pasterzy u małego Jezusa. Dziś przychodzą do Niego mędrcy i królowie z dalekich krajów. To zastanawiające, że i pasterze i królowie dowiadują się o narodzinach Zbawiciela poprzez znaki na niebie. Pasterzy opromieniła jasność z nieba, a boscy posłańcy ogłaszają im radosną nowinę o narodzinach Jezusa. Mędrcy podążyli za niezwykłą gwiazdą przewodniczką. Pasterze i mędrcy ze Wchodu mogą być dla nas znakiem chrześcijaństwa bez granic. 6 stycznia w Kościele katolickim obchodzimy Uroczystość Objawienia Pańskiego. Pasterze i królowie mogą być dla nas znakiem naszej drogi wiary i szukania Boga. Przez wiele lat odbywały się Orszaki Trzech Króli z pięknymi przemarszami i kolędami , w tym roku liczne ograniczenia sprawiają ,iż tę formę świętowania trzeba było zminimalizować.

W naszych kościelnych szopkach w uroczystość Trzech Króli pojawiły się nowe postacie. W tradycji nazwani jako Kacper, Melchior i Baltazar. Złożyli Jezusowi symboliczne dary: złoto, kadzidło i mirrę. Z uroczystością Trzech Króli związany jest zwyczaj poświęcenia kredy, którą czynimy napis nad drzwiami naszych domów, kreśląc pierwsze litery trzech mędrców i wpisując aktualny rok jako znak, że tu mieszka rodzinna chrześcijańska.

Miesiąc styczeń to czas wizyt duszpasterskich, tzw. „kolędy”, organizowane także w różnej formie przez księży proboszczów z racji epidemii.

Zachęcam więc, by w postanowieniach na 2022 rok dopisać: trzeba umieć radować się nawet zwykłymi, małymi sprawami. Stosując taką praktykę, możemy zawsze i wszędzie choć trochę być szczęśliwymi. Na tym polega siła chrześcijaństwa,  aby każdego dnia odkrywać w sobie  Chrystusa i dzielić się nim z innymi. To moje życzenia dla wszystkich Czytelników na Nowy Rok 2022

Skalbmierz, 2 stycznia 2022 rok

Ks. Marian Fatyga

Boże Narodzenie – czas na wzajemną miłość

Świętujemy,  odpoczywamy spotykamy się w gronie rodzinnym. Wiele rozmawiamy, bo to przecież czas świątecznych spotkań Święta Bożego Narodzenia są dla nas wielkim darem. Nie tyko  choinka i prezenty, a sam  Jezus jest  darem dla nas. Boże Narodzenie jest największym świętem Człowieka. Bóg chciał być tak bardzo człowiekiem, że nawet stał się  niemowlęciem, które przez dziewięć miesięcy przebywało w łonie matki. Bóg jest tak wielki, że nie ogarnie Go cały wszechświat i tak wielki, że może być bezbronny jak dziecko za panowania Heroda.

Święta Bożego Narodzenia posiadają wiele rodzinnych tradycji, które są pielęgnowane. Ważne, abyśmy nie zapomnieli o istocie świąt . Spotkaniu z Jezusem, który przyszedł na świat jako człowiek. Rodzina jest naturalnym środowiskiem, w którym dojrzewa ludzka istota. W rodzinie uczymy się szacunku i relacji do drugiego człowieka.Już drugi rok w epidemicznych rygorach , lęku o przyszłość.Niech będzie ten czas okazją do wspierania się  i okazywania sobie serdeczności.

Już  wkrótce nowy rok kalendarzowy 2022. To, że ze wszystkich istot, jedynie człowiek ma poczucie czasu, wydaje się być oczywiste. Ta świadomość towarzyszy nam na co dzień nie tylko z okazji nowego roku, urodzin, imienin, jubileuszy, radosnych czy smutnych wydarzeń. Myśl o upływie czasu potwierdza nasza zdolność do komunikowania się przy pomocy symboli. Stąd słowo, religia, sztuka stanowią przestrzeń dialogu człowieka.

Zawsze, od początku swojego istnienia człowiek próbował zatrzymać czas, próbował oswoić się z mijającym czasem. Na początku nowego roku na naszych biurkach, ścianach pojawiają się nowe kalendarze. Historia kalendarzy jest fascynująca. Jako spis dni, tygodni i miesięcy, był już znany kilka tysięcy lat temu. Majowie mieli go już ok. 3 tys. lat przed Chrystusem. Egipcjanie z kolei jako pierwsi, wprowadzili 12 miesięczny rok i 24 godzinną dobę. To im, i po części Babilończykom zawdzięczamy współczesny wizerunek kalendarza.  Później był jeszcze Juliusz Cezar , który wprowadzając reformę w 46 r. przed Chrystusem ustalił ostatecznie ilość dni w poszczególnych miesiącach i dodatkowy co cztery lata, dzień. Najbardziej rewolucyjne były jednak zmiany wprowadzone przez papieża Grzegorza XIII, który pod koniec XVI w. za początek roku, przyjął dzień urodzin Chrystusa. Ten kalendarz zwany „gregoriańskim” obowiązuje do dziś. Towarzyszy nam z okazji świąt, zwłaszcza kościelnych, których Judeo-chrześcijańskie źródła wyznacza utrwalona przez wieki tradycja.

Na naszych codziennych kalendarzach zaznaczamy nasze spotkania, wyjazdy, urlopy, urodziny, różne rocznice. Nie wyobrażamy sobie życia bez kalendarza. W cykl wydarzeń kalendarza włącza się kalendarz liturgiczny i tak: maj kojarzy nam się ze śpiewem Litanii Loretańskiej, czerwiec z sercem Pana Jezusa, z procesją Bożego Ciała. Potem przyjdą wakacje, niby bezbarwne tygodnie po Zielonych Świętach. Sama przyroda będzie mówiła o Panu Bogu. Potem wrzesień, październik – miesiąc Różańca. Tej cierpliwej modlitwy do Matki Bożej. Potem umarli i święci – listopad. Następnie Adwent i czekanie na Boże Narodzenie.

Przed nami nieznany czas. Próbujmy go mądrze i roztropnie zagospodarowywać. Jak mówił ks. Jan Twardowski: „Czas jest wielkim naszym skarbem, mówią nawet, że czas to miłość”.

Skalbmierz , 25 grudnia 2021 roku,

Ks. Marian Fatyga

13 grudnia – Dzień Modlitw za Ofiary Stanu Wojennego

Wracamy dziś pamięcią do 13 grudnia 1981 roku, kiedy to na całym obszarze Polski wprowadzono stan wojenny.Stan wojenny w Polsce w latach 1981–1983 – stan nadzwyczajny wprowadzony 13 grudnia 1981 roku na terenie całej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, niezgodnie z Konstytucją PRL. Został zawieszony 31 grudnia 1982 roku, a zniesiono go 22 lipca 1983 roku.  Ówczesne władze zdecydowały się na ten krok na polecenie tzw. Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego łamiąc tym samym obowiązującą w tym czasie konstytucję. Była to zbrojna odpowiedź ze strony reżimu komunistycznego na budzące się nadzieje  niepodległościowe Polaków. Chciano w ten sposób uderzyć w rosnący w siłę ruch społeczny, a przede wszystkim w Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”. W tym roku przypada 40.rocznica tego tragicznego wydarzenia i jak ,co roku podejmimy refleksję i pamięć.

Jest w Polsce niedostatek pamięci o tym, co wydarzyło się 13 grudnia 1981 roku. Pomimo zniszczenia najważniejszych dokumentów, pomimo zacierania śladów, strasznej prawdy o zbrodni stanu wojennego i zdradzie ojczyzny nie da się ukryć. Komuniści wypowiedzieli wojnę własnemu narodowi. Wszelki opór i protesty napotykały na bezwzględną interwencję wojska i milicji obywatelskiej. Więzienia zapełniły się opozycjonistami. Innych niepokornych zastraszano i zwalniano z pracy. Zadano wielki cios odradzającemu się polskiemu patriotyzmowi sięgającemu do swoich najbardziej chlubnych korzeni.

W dniu modlitwy za ofiary stanu wojennego prosimy naszego Stwórcę o zbawienie dla pomordowanych. Ich niezłomna postawa stanowi dla nas inspirację do własnych poszukiwań i obrony polskiej tożsamości. Pamiętajmy również o roli Kościoła w duchowym umacnianiu narodu, który został poddany bardzo bolesnej próbie. Wielu pasterzy cierpiało prześladowania wraz z wiernymi. Dziś nie musimy już stawać naprzeciw wozom bojowym i skierowanym w naszą stronę lufom karabinów. Niemniej wciąż jesteśmy powołani do obrony i promowania wartości na fundamencie których winniśmy budować i urządzać nasza ojczyznę.

Skalbmierz, 12 grudnia 2021 rok

Ks. Marian Fatyga

10 grudnia – Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka

W naturę ludzką wpisane są zasady, które potrafimy odczytywać w sposób niemal intuicyjny. Zdajemy sobie sprawę nie tylko z efektywności ,ale również moralnego aspektu naszych czynów. Równocześnie dostrzegamy erozję wartości. Zaczynamy wypierać się tego, co było fundamentem każdego człowieka. Obchodzony dziś Dzień Praw Człowieka pragnie zwrócić uwagę na najbardziej podstawowe prawdy kształtujące europejską cywilizację. Wielość stanowionych prawd szczegółowych winny zawsze odnosić się do prawa, które nazywamy naturalnym ze względu na jego powszechny, a zarazem niezbywalny charakter. 

Dla ludzi wierzących jest czymś oczywistym, że Bóg powołał nas do odkrywania prawdy, dobra, piękna w codziennym życiu. Wewnętrzny głos, który nazywamy sumieniem motywuje do czynienia dobra, a drugiej strony upomina przed uleganiem zwodniczym pokusom. A zatem warto dbać o należytą kondycję sumienia, które jest jak azymut w otaczającym chaosie informacji.

Żyjąc w świecie przepisów, norm można czuć się zagubionym. Jak zauważamy popadliśmy w pułapkę tworzenia różnych systemów nakazów i zakazów. Czując się zagubieni. Dlatego też pierwszą zasadą człowieka winien być drugi człowiek, jego wolność, godność. Prawa człowieka stanowią uniwersalną płaszczyznę dialogu i rozwoju jednostek oraz społeczeństw. Prawa człowieka zostały uznane za fundament współżycia społeczności międzynarodowej w 1948 roku. Wtedy przyjęto Powszechną Deklarację Praw Człowieka. Owe prawa to uniwersalne zasady obejmujące wszystkie aspekty życia ludzkiego. ONZ winna czały czas czuwać nad tworzeniem przepisów prawnych w dziedzinie praw człowieka. W dokumencie tym zapisano m.in.: „Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi pod względem swej godności i swych praw. Każdy człowiek ma prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa swej osoby”. 

Doceniający potrzebę obrony praw człowieka należy pamiętać, że nikt nie może ustanawiać praw sprzecznych z prawem Bożym czy prawem naturalnym.

Skalbmierz, 10 grudnia 2021 rok

Ks. Marian Fatyga

W kościele katolickim – adwent

Rozpoczęliśmy okres adwentu. Zastanawiamy się, co w tym czasie możemy uczynić, by lepiej przygotować się do świętowania narodzin Jezusa w dniu Bożego Narodzenia. Z własnego doświadczenia wiemy, jak wiele najrozmaitszych spraw mamy wtedy do załatwienia i jak trudno znaleźć czas, by przygotować się wewnętrznie na spotkanie  z Jezusem w Boże Narodzenie.

W Ewangelii św. Łukasza czytamy o tym, jak Duch dotykał serc ludzi, pomagając im otworzyć się na Boga i na dzieło, które Bóg zaplanował, by ich zbawić przez swego Syna. Słuchając Ewangelii w czasie adwentu zwracamy uwagę, na to, jak Duch działał i obficie obdarzał łaską ludzi, przygotowując ich na narodziny Zbawiciela. W czasie poprzedzającym Święta Bożego Narodzenia towarzyszą nam z jednej strony oczekiwanie i radość, z drugiej zmęczenie, pośpiech, niepokój. Przytłacza nas ogrom pracy związanej z przygotowaniami. Przedświąteczne zakupy często wyolbrzymiane jakby w ilości produktów była istota świętowania, sprzątanie, gotowanie, a potem składanie i przyjmowanie wizyt, tak wiele różnych spraw zaprząta nasza uwagę, że po drodze gubimy istotę tego czasu. Nic dziwnego, że przy takim natłoku zajęć „brakuje nam czasu, aby przygotować się na przyjście Jezusa”. Co możemy zrobić, by adwent i Boże Narodzenie były w tym roku inne? Pismo Święte obiecuje nam, że jeśli będziemy szukać Jezusa z pewnością go znajdziemy.

Ten sam Duch działa i dziś, również w naszym życiu. Kiedy czytając opowiadania o narodzeniu i dzieciństwie Jezusa będziemy rozważać działania Ducha Świętego prośmy go, aby był obecny w naszym życiu. Dlatego wyznaczmy sobie czas na osobistą modlitwę i szukajmy okazji, by choć na krótką chwilę uciec od zgiełku świątecznych przygotowań i wziąć do ręki Pismo Święte. Pamiętajmy o tym, że Duch Święty otwiera nasze serca na Boga i na Jego dzieło.

Oto kilka przykładowych pomysłów na to, jak możemy czuwać, by nie przeoczyć nadejścia Jezusa: zaangażuj się w jakąś działalność charytatywną np. pomóż w zorganizowaniu wigilii dla samotnych albo przygotowaniu paczek świątecznych dla dzieci z domu dziecka. Rozważaj codziennie czytania biblijne. Skorzystaj z adwentowych rekolekcji przez słuchanie Słowa Bożego i przeżywania codziennych rorat. W tym trudnym epidemicznym czasie warto odkryć na nowo prawdę, którą głosił błogosławiony kardynał Wyszyński „ Czas to miłość”.

Skalbmierz, 28 listopada 2021 rok

Ks. Marian Fatyga

W kościele katolickim – adwent

Rozpoczęliśmy okres adwentu. Zastanawiamy się, co w tym czasie możemy uczynić, by lepiej przygotować się do świętowania narodzin Jezusa w dniu Bożego Narodzenia. Z własnego doświadczenia wiemy, jak wiele najrozmaitszych spraw mamy wtedy do załatwienia i jak trudno znaleźć czas, by przygotować się wewnętrznie na spotkanie  z Jezusem w Boże Narodzenie.

W Ewangelii św. Łukasza czytamy o tym, jak Duch dotykał serc ludzi, pomagając im otworzyć się na Boga i na dzieło, które Bóg zaplanował, by ich zbawić przez swego Syna. Słuchając Ewangelii w czasie adwentu zwracamy uwagę, na to, jak Duch działał i obficie obdarzał łaską ludzi, przygotowując ich na narodziny Zbawiciela. W czasie poprzedzającym Święta Bożego Narodzenia towarzyszą nam z jednej strony oczekiwanie i radość, z drugiej zmęczenie, pośpiech, niepokój. Przytłacza nas ogrom pracy związanej z przygotowaniami. Przedświąteczne zakupy często wyolbrzymiane jakby w ilości produktów była istota świętowania, sprzątanie, gotowanie, a potem składanie i przyjmowanie wizyt, tak wiele różnych spraw zaprząta nasza uwagę, że po drodze gubimy istotę tego czasu. Nic dziwnego, że przy takim natłoku zajęć „brakuje nam czasu, aby przygotować się na przyjście Jezusa”. Co możemy zrobić, by adwent i Boże Narodzenie były w tym roku inne? Pismo Święte obiecuje nam, że jeśli będziemy szukać Jezusa z pewnością go znajdziemy.

Ten sam Duch działa i dziś, również w naszym życiu. Kiedy czytając opowiadania o narodzeniu i dzieciństwie Jezusa będziemy rozważać działania Ducha Świętego prośmy go, aby był obecny w naszym życiu. Dlatego wyznaczmy sobie czas na osobistą modlitwę i szukajmy okazji, by choć na krótką chwilę uciec od zgiełku świątecznych przygotowań i wziąć do ręki Pismo Święte. Pamiętajmy o tym, że Duch Święty otwiera nasze serca na Boga i na Jego dzieło.

Oto kilka przykładowych pomysłów na to, jak możemy czuwać, by nie przeoczyć nadejścia Jezusa: zaangażuj się w jakąś działalność charytatywną np. pomóż w zorganizowaniu wigilii dla samotnych albo przygotowaniu paczek świątecznych dla dzieci z domu dziecka. Rozważaj codziennie czytania biblijne. Skorzystaj z adwentowych rekolekcji przez słuchanie Słowa Bożego i przeżywania codziennych rorat. W tym trudnym epidemicznym czasie warto odkryć na nowo prawdę ,którą głosił błogosławiony kardynał Wyszyński „ Czas to miłość”.

Skalbmierz, 28 listopada 2021 rok

Ks. Marian Fatyga

21 listopada – Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych

W trzecią niedzielę listopada obchodzony jest Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków  Drogowych. W Kościele  katolickim szczególnie modlimy się o wieczne  zbawienie dla tych, którzy nagle i niespodziewanie  stracili życie wskutek wypadków drogowych. Pamiętamy  także o wszystkich, którzy cierpią z powodu tych wypadków.

Pożyteczna inicjatywa Organizacji Narodów Zjednoczonych to ustanowienie Światowego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. 26 października 2005 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ zaprosiło państwa członkowskie i społeczność międzynarodową do obchodzenia trzeciej niedzieli listopada jako corocznego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. Do udziału w uroczystościach zaprasza się rodziny tragicznie zmarłych jak i uczestników wypadków drogowych, którzy szczęśliwie uniknęli śmierci.

Papież Benedykt XVI tak mówił do wszystkich kierowców 15 listopada 2009 roku: „Wszystkich, którzy przemierzają drogi świata, zachęcam  do zachowania ostrożności , w duchu odpowiedzialności  za dar zdrowia i życia własnego i innych. Niech Bóg bezpiecznie prowadzi podróżujących i niech wam błogosławi”.

Bezpieczeństwo na naszych drogach to jeden z najważniejszych problemów trapiących społeczeństwo. Tysiące zabitych, dziesiątki tysięcy rannych, ukazują bezmiar ludzkich tragedii, którego bezwzględnie trzeba zapobiegać. W tym szczególnym dniu apelujemy, aby każdy kierowca zrobił wszystko, by z jego powodu nie doszło do żadnego zagrożenia na drodze oraz okazywał szczególną życzliwość i szacunek dla innych użytkowników dróg. Zatrważające statystki: średnio każdego dnia na polskich drogach ginie 15 osób, rocznie traci życie ponad 5 tysięcy.

Jeden z duchownych napisał: „Każdy kierowca ma coś z nomady, a żywot nomady jest trudny i wymagający (…). Wymaga to od kierujących nie tylko sporych umiejętności technicznych, ale też wielu cnót osobistych oraz szczególnej gorliwości w przyzywaniu opieki Bożej Opatrzności i wstawiennictwa św. Krzysztofa.”. 

Nie zapominajmy o tych, którzy ostatnio zginęli w różnych wypadkach. Świadomość zagrożeń i skutków nierozważnego zachowania za kierownicą warunkiem bezpieczeństwa i budulcem odpowiedzialności na drodze, powiedział jeden z użytkowników dróg.

Skalbmierz, 21 listopada 2021 rok

Ks. Marian Fatyga