Felietony Ks. M. Fatygi

Klimat polskich kolęd

Prawie wszyscy o tym wiedzą, że polskie kolędy są najpiękniejsze pod względem treści i melodii. W porównaniu z innymi narodami mamy najwięcej kolęd. Są one głęboko zakorzenione w polskie zwyczaje bożonarodzeniowe, zawierają w sobie również głębię teologiczną. W kolędach podkreślone są trzy zasadnicze fakty. Jezus jest prawdziwym Bogiem, jest prawdziwym człowiekiem, jego matką jest Maryja Dziewica. Kolędy stanowią cenny skarb w naszym dziedzictwie kulturowym. W okresie Bożego Narodzenia, w wieczór wigilijny, śpiewane aż do 2 lutego, radują serca Polaków, pogłębiają więź rodzinną i narodową.

Pod koniec XVI wieku rozwinął się zwyczaj odwiedzania domów ze śpiewem kolęd i pastorałek. Wielu Polaków wyjeżdżając z naszego kraju na obcej ziemi budowali więzi między innymi przez pieśń kolędową. Podnosiła ich ona na duchu, żywiła nadzieje. Tak było na rozległych równinach Sybiru i w każdym zakątku świata. Wielkim sentymentem i wzruszeniem napełniają nas choćby takie kolędy jak: „Dzisiaj w Betlejem”, „Pójdźmy wszyscy do stajenki” czy „Wśród nocnej ciszy”.

Spotykając się w styczniowe wieczory, próbujmy kontynuować tradycję naszych pradziadów, śpiewając kolędy. Winniśmy śpiewać kolędy w naszych mieszkaniach, wspólnie w rodzinach. Nie możemy zadawalać się słuchaniem tylko kolęd, nadawanych przez radio czy telewizję. Może w wielu naszych miejscowościach wędrują jeszcze kolędnicy, odwiedzając nasze domostwa. Poświęćmy im chwile czasu, by wspólnie pośpiewać. Zachęcam, by czas świąteczny był okazją do budowania więzi również przez wspólny śpiew kolęd.

Skalbmierz, 12 stycznia 2020 rok Ks. Marian Fatyga

Orszak Trzech Króli

Święta, święta i po świętach. Za nami Sylwester, huczne witanie nowego czasu. Wchodząc w nowe zadajemy pytanie, co przyniesie, czym zaskoczy, jakie marzenie spełni.

Wielu młodych spotkało się we Wrocławiu na corocznej Pielgrzymce Młodych zorganizowanej przez Wspólnotę Braci z Taize. Stawiali pytania o przyszłość chrześcijaństwa, Kościoła katolickiego, religii.

Przed dwoma zaledwie tygodniami, byliśmy świadkami urodzin odwiedzin pasterzy u małego Jezusa. Dziś przychodzą do Niego mędrcy i królowie z dalekich krajów. To zastanawiające, że i pasterze i królowie dowiadują się o narodzinach Zbawiciela poprzez znaki na niebie. Pasterzy opromieniła jasność z nieba, a boscy posłańcy ogłaszają im radosną nowinę o narodzinach Jezusa. Mędrcy podążyli za niezwykłą gwiazdą przewodniczką. Pasterze i mędrcy ze Wchodu mogą być dla nas znakiem chrześcijaństwa bez granic. 6 stycznia w Kościele katolickim obchodzimy Uroczystość Objawienia Pańskiego. Pasterze i królowie mogą być dla nas znakiem naszej drogi wiary i szukania Boga.

W naszych kościelnych szopkach w uroczystość Trzech Króli pojawiły się nowe postacie. W tradycji nazwani jako Kacper, Melchior i Baltazar. Złożyli Jezusowi symboliczne dary: złoto, kadzidło i mirrę. Z uroczystością Trzech Króli związany jest zwyczaj poświęcenia kredy, którą czynimy napis nad drzwiami naszych domów, kreśląc pierwsze litery trzech mędrców i wpisując aktualny rok jako znak, że tu mieszka rodzinna chrześcijańska.

Miesiąc styczeń to czas wizyt duszpasterskich, tzw. „kolędy”. Wizyty kolędników misyjnych,wspólnego kolędowania ,czas karnawału, zabaw.

Zachęcam więc, by w postanowieniach na 2020 rok dopisać: trzeba umieć radować się nawet zwykłymi, małymi sprawami. Stosując taką praktykę, możemy zawsze i wszędzie choć trochę być szczęśliwymi. Na tym polega siła chrześcijaństwa,  aby każdego dnia odkrywać w sobie Zmartwychwstałego Chrystusa i dzielić się nim z innymi. To moje życzenia dla wszystkich Czytelników na Nowy Rok.

Skalbmierz, 5 stycznia 2020 rok Ks. Marian Fatyga

25 listopada – Międzynarodowy Dzień Eliminacji i Przemocy Wobec Kobiet

Bóg stwarzając człowieka na swój obraz i podobieństwo powołał go do miłości. Kobieta od samego początku historii zbawienia miała odegrać w niej kluczową rolę. Wspólnie z mężczyzną otrzymała do dyspozycji naturalne bogactwa, by odpowiedzialnie nimi gospodarować i pomnażać je. Tworząc razem wspólnotę osób mogli zaludnić ziemię. Na przestrzeni dziejów kobieta mogła realizować swoje powołanie w różnych uwarunkowaniach społecznych. Często doznawała krzywd i poniżenia. Musiała z wielką determinacją upominać się o swoje prawa. Po dziś dzień także w naszym kręgu cywilizacyjnym jej godność nie zawsze jest w należytym stopniu respektowana. Niekiedy pada ofiarą agresji. 

Św. Jan Paweł II mówił: „Katolickie kobiety żyjące wiarą i miłością oraz oddające cześć imieniu Bożemu w modlitwie i służbie odgrywały zawsze niezbędną i niezwykle owocną rolę w przekazywaniu autentycznej wiary i w stosowaniu jej we wszystkich okolicznościach życiowych. Dzisiaj w epoce głębokiego kryzysu duchowego i kulturowego, nie sposób przecenić doniosłości tego zadania”. W Międzynarodowym Dniu Eliminacji i Przemocy Wobec Kobiet zechciejmy sięgnąć do źródeł naszego człowieczeństwa. Otóż każdy z nas, choć stanowiący niepowtarzalną indywidualność winien z pokorą uznać, że wypływa ono z nieskończonej miłości Boga do człowieka. Kobieta nosi w sobie jej ogromne pokłady. Jako małżonka, matka, wolontariuszka potrafi dzielić się nią bezinteresownie i bezustannie. Ten kto, podnosi rękę na kobietę kaleczy prawdziwe piękno, a wszyscy jesteśmy za nie odpowiedzialni. Kobiecość jest nam wszystkim bardzo potrzebna. Bez niej nasza codzienna rzeczywistość byłaby wyjałowiona z uczuć, pozbawiona wielości barw. Przemoc wobec kobiety jest zamachem na jej piękno i godność. Nikt nie może pozostać obojętny na duchowe i fizyczne cierpienie kobiet, i ten dzisiejszy dzień ma o tym wszystkim przypomnieć.

Skalbmierz, 24 listopada 2019 rok Ks. Marian Fatyga

Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych – 17 listopada 2019

W trzecią niedzielę listopada obchodzony jest  Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków  Drogowych. W kościele  katolickim szczególnie modlimy się o wieczne  zbawienie dla tych, którzy nagle i niespodziewanie  stracili życie wskutek wypadków drogowych. Pamiętamy  także o wszystkich, którzy cierpią z powodu tych wypadków.

Pożyteczna inicjatywa Organizacji Narodów Zjednoczonych to ustanowienie Światowego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. 26 października 2005 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ zaprosiło państwa członkowskie i społeczność międzynarodową do obchodzenia trzeciej niedzieli listopada jako corocznego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. Do udziału w uroczystościach zaprasza się rodziny tragicznie zmarłych jak i uczestników wypadków drogowych, którzy szczęśliwie uniknęli śmierci.

Papież Benedykt XVI tak mówił do wszystkich kierowców 15 listopada 2009 roku: „Wszystkich, którzy przemierzają drogi świata, zachęcam  do zachowania ostrożności , w duchu odpowiedzialności  za dar zdrowia i życia własnego i innych. Niech Bóg bezpiecznie prowadzi podróżujących i niech wam błogosławi.”

Bezpieczeństwo na naszych drogach to jeden z najważniejszych problemów trapiących społeczeństwo. Tysiące zabitych, dziesiątki tysięcy rannych, ukazują bezmiar ludzkich tragedii, którego bezwzględnie trzeba zapobiegać. W tym szczególnym dniu apelujemy, aby każdy kierowca zrobił wszystko, by z jego powodu nie doszło do żadnego zagrożenia na drodze oraz okazywał szczególną życzliwość i szacunek dla innych użytkowników dróg. Zatrważające statystki: średnio każdego dnia na polskich drogach ginie 15 osób, rocznie traci życie ponad 5 tysięcy.

Jeden z duchownych napisał: „Każdy kierowca ma coś z nomady, a żywot nomady jest trudny i wymagający (…). Wymaga to od kierujących nie tylko sporych umiejętności technicznych, ale też wielu cnót osobistych oraz szczególnej gorliwości w przyzywaniu opieki Bożej Opatrzności i wstawiennictwa św. Krzysztofa.”. 

Nie zapominajmy o tych, którzy ostatnio zginęli w różnych wypadkach. Świadomość zagrożeń i skutków nierozważnego zachowania za kierownicą warunkiem bezpieczeństwa i budulcem odpowiedzialności na drodze, powiedział jeden z użytkowników dróg. 

Skalbmierz, 17 listopada 2019 rok Ks. Marian Fatyga

11 listopada – Święto Niepodległości i Dzień św. Marcina

Jeszcze wielu spośród nas pamięta okres, w którym dzisiejsze święto było zakazane. Zapewne niejednemu z młodych ludzi wydaje się to nieprawdopodobne. Polacy bowiem o odzyskanie niepodległości musieli bardzo długo walczyć, a gdy ją odzyskali to na krótko. Pamiętnego 11 listopada 1918 roku wielka radość i triumf przepełniły polskie serca. Dziś nie tylko chcemy uroczyście uczcić tamten czas, ale zastanowić się jak kochać ojczyznę i być jej najlepszym patriotą.

Ojczyzna – ziemia ojców, kraj urodzenia, kraj rodzinny, ale nie jest to samo, co państwo. Bo można pozbawionym państwa a mieć swoją ojczyznę, nasi dziadowie dawno temu śpiewali „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!”. Ojczyzna jest to dobro duchowe, złożone z języka, kultury, historii i tradycji, to pamięć o zwycięstwach i klęskach. Nie można w tym szeregu wartości pominąć również wiary i Kościoła.

           A co to jest patriotyzm? W Słowniku Języka Polskiego czytamy: „Postawa społeczno-polityczna i forma ideologii, łącząca przywiązanie do własnej ojczyzny, poczucie więzi społecznej oraz poświęcenie dla własnego narodu z szacunkiem dla innych narodów” jest to zatem miłość do ojczyzny i rodaków, czyli robienie wszystkiego, aby była najpiękniejsza i najmocniejsza.

W Narodowe Święto Niepodległości stawiamy sobie ważne pytania: co dzisiaj znaczy dla nas ojczyzna? Czy troszczymy się o jej dobro? A może już nas ogarnął kosmopolityzm? Może wszędzie nam dobrze, gdzie jest pieniądz? Jak to jest z naszym patriotyzmem?

Dzisiaj mija 101. rocznica od dnia odzyskania niepodległości. Co my dziś myślimy o naszej ojczyźnie? Dosyć rzadko używamy słowa ojczyzna. Kard. Karol Wojtyła w poemacie „Myśląc ojczyzna” pisze: „Ojczyzna – kiedy myślę – wówczas wyrażam siebie i zakorzeniam, (…) z niej się wyłaniam (…), gdy myślę ojczyzna  – by zamknąć ją w sobie jak skarb”. Pamiętając o miłości swojej ziemskiej ojczyzny, nie możemy zasklepiać się we własnym, ciasnym egoizmie. Można miłować Polskę ze wszystkich sił – w dobrym sensie – otwartym na cały świat.

Dziś na naszych domach niech zawisną flagi biało-czerwone, oby na każdym domu – to też znak naszego patriotyzmu. Biel i czerwień.  Ile ludzi oddało życie za te dwa złączone kolory. Oddajmy im dzisiaj cześć.

            W dniu 11 listopada przypada także liturgiczne wspomnienie św. Marcina. Był pobożnym rycerzem, żyjącym w IV wieku i znanym z miłosiernych uczynków. W ikonografii zarówno kościelnej, jak i ludowej, przedstawiany bywa jako rycerz na koniu wspomagający klęczącego przed żebraka. Około 371 roku został wybrany biskupem Tours. Według legendy skrył się w komórce z drobiem, uciekając przed posłańcami przynoszącymi mu  wiadomość, że został wybrany biskupem. Gęsi zdradziły jego kryjówkę i odtąd gęś stała się znanym atrybutem  świętego, przedstawianym na licznych jego wizerunkach. Przysłowia na św. Marcina: „dzień św. Marcina dużo gęsi zarzyna” czy inne jak: „Wesele Marcina – gęś i dzbanek wina”. W Polsce i Europie  środkowej czczono św. Marcina jako opiekuna zwierząt, żołnierzy. Patron dnia dzisiejszego niech wstawia się za naszą ojczyzną.

Skalbmierz, 10 listopada 2019 rok Ks. Marian Fatyga

Święto Myśliwych – 3 listopada – Św. Huberta

3 listopada w liturgii Kościoła katolickiego wspominamy św. Huberta patrona leśników i myśliwych. Ich praca stanowi ważną, choć nie zawsze dostrzegalną posługę na rzecz społeczeństwa i konkretnego człowieka. Leśnicy troszczą się  o przyrodę , a zwłaszcza o właściwe wykorzystanie  zasobów leśnych. Myśliwy , to osoba zawodowo zajmująca się łowiectwem. Jest postacią na dobre zakorzenioną w polskiej tradycji ludowej, gdzie kojarzony  jest z prawdziwą męskością, z zasadami. Przeciwieństwem myśliwego jest kłusownik, który nie przestrzega prawa i etyki łowieckiej.

Święty Hubert przyszedł na świat w 665 roku w belgijskiej rodzinie, szczycącej się swoją przynależnością do królewskiego rodu Merowingów. Kultywowane w niej tradycje łowieckie bardzo silnie oddziaływały na wyobraźnię i osobowość chłopca. Jako nastolatek uratował życie swojemu ojcu podczas polowania na niedźwiedzia. Gdy podjął służbę na królewskim dworze poznał na nim swoją przyszłą żonę. Hubert wiódł życie zgodne z jego dotychczasowymi przekonaniami i zainteresowaniami. Przemierzał lasy, wypatrując w nich zwierzyny. Jako czterdziestolatek doświadczył spotkania z samym Bogiem. Św. Hubert przez wiele lat pochłonięty swoją łowiecką pasją i hulaszczym trybem życia, zaniedbywał swój duchowy i religijny rozwój. Już jako człowiek dojrzały doświadczył spotkania z Bogiem, co zaowocowało głębokim nawróceniem. Było to w Wielki Piątek, gdy na jego drodze stanął biały jeleń, którego poroże zdobiły wieniec i świetlisty krzyż. Usłyszał wówczas słowa nawołujące do opamiętania i nawrócenia. Wziął je sobie głęboko do serca i postanowił rozpocząć studia teologiczne. Miały go one przygotować do działalności misyjnej. Został kapłanem, a następnie biskupem.

Jego nawrócenie zaowocowało licznymi pielgrzymkami, podczas których dzielił się doświadczeniem ze swoimi słuchaczami. Nawoływał do wierności Chrystusowi. Z wiekiem czynił to z coraz większym zaangażowaniem. Wkrótce po śmierci został beatyfikowany za niestrudzoną działalność ewangelizacyjną.

Dziś możemy zwracać się do św. Huberta, uznawanego za patrona myśliwych, o dalsze wstawiennictwo u Boga.

Obcowanie z naturą uwrażliwia człowieka, nastraja do refleksji nad pochodzeniem i kierunkiem własnego życia. Bóg jest jak Dobry Leśnik, który troszczy się o swój las – diabeł jest jak kłusownik, który chce wykraść z Bożego  lasu jak najwięcej. Myśliwy nie różni się od kłusownika ani działaniem, ani wyglądem, ale zasadami.

Skalbmierz, 3 listopada 2019 rok Ks. Marian Fatyga

Listopadowe zamyślenia

1 listopada przypada Uroczystość Wszystkich Świętych. Tradycja wspomnienia wszystkich świętych, zarówno znanych jak i nieznanych, sięga końca IV wieku. W tym dniu przypominamy sobie o wielkich dziełach Bożych, przejawiających się w życiu ludzi, którzy ze wszystkich sił pragnęli dochować wierności Chrystusowi. Bóg chce, aby każdy człowiek został świętym, aby każdy poznał Jego życie i miłość. Bóg sam jest źródłem wszelkiej świętości i jedynie dzięki ofierze Chrystusa dokonanej na krzyżu możemy uczestniczyć w świętości Boga. Uroczystość Wszystkich Świętych zachęca nas, wierzących, aby przyjrzeć się chwale obiecanej nam w Chrystusie. Przypomina nam, że nadejdzie dzień, kiedyś zjednoczeni we wspólnocie wiernej będziemy żyli w obecności Bożej w niebie. Ci, którzy są wierni Panu, którzy starają się żyć w Jego obecności, pewnego dnia poznają pełnię tego, co dziś zaledwie przeczuwają.

            Wspominani dziś, przez nas święci to nie tylko męczennicy i grono wyjątkowych ludzi, wyniesionych na ołtarze przez Kościół. Oddajemy dziś hołd tym, którzy swoimi czynami dali świadectwo o Bogu. W Kazaniu na Górze Jezus wskazał drogę wiodącą do świętości. Krocząc dzień po dniu śladami Jezusa możemy już tu na ziemi doświadczać nieba. Droga bywa czasem trudna, gdyż wymaga rezygnacji z własnych planów, zamiarów. Jednak wzywając nas do umierania sobie, Jezus obdarza nas swoją mocą i daje udział w swoim zwycięstwie. 

            Dni poświęcone pamięci zmarłych to wielkie doroczne święta, odprawiane ku ich czci. W 835 roku papież Jan XI ustanowił uroczystość Wszystkich Świętych 1 listopada. Dzień Zaduszny – 2 listopada – to dzień nabożeństw, modlitwy w intencji wszystkich wiernych zmarłych, z zwłaszcza dusz odbywających pokutę czyśćcową.

Pamięć o zmarłych stanowi wartość dla wszystkich ludzi na całym świecie. Cechuje wszystkie społeczności ludzkie. W polskiej tradycji są to szczególne dni refleksji, modlitwy i wiary w zmartwychwstanie. Zapalając światło na grobach naszych bliskich wyrażamy wdzięczność za to, co od nich otrzymaliśmy i zobowiązujemy się być wiernymi w kontynuowaniu wszelkiego dobra oraz wartości , które nam przekazali.

Skalbmierz, 1 listopada 2019 rok Ks. Marian Fatyga

Czarna Madonna na Jasnej Górze

Mietek Szcześniak w piosence „Moje wędrowanie” śpiewa z ufnością: „Jesteś dla nas -wędrowców jak zdrój czystej wody, duszy wytchnienie, niebiańskie ogrody”. W znanym serialu słyszymy, że „życie jest nowelą”, ale przecież dzieje w noweli biegną do przodu poza nami, bez naszego udziału. Patrząc w duchu wiary na nasze istnienie możemy powiedzieć, że życie ma swój cel, mamy Przewodnika. W Wikipedii możemy przeczytać: „pielgrzymka – podróż podjęta z pobudek religijnych do miejsc świętych. Motywem podjęcia trudu pielgrzymowania może być chęć zadośćuczynienia za popełnione występki lub też chęć wyrażenia prośby, np. o zdrowie, o pomyślność”.

            Pielgrzymki mają tradycję sięgająca blisko 2 tysiącleci, a ich geneza leży w Piśmie Świętym, według którego życie to stałe pielgrzymowanie. W szczególny sposób w miesiącu sierpniu Polska pielgrzymuje na Jasną Górę. Częstochowa to miejsce nazywane jest przez wielu „duchową stolicą Polski”. I rzeczywiście dla ogromnej rzeszy katolików w Polsce, Częstochowa i klasztor jasnogórski jest najważniejszym miejscem pielgrzymkowym. Co roku do Pani Jasnogórskiej pielgrzymują pieszo setki tysięcy ludzi, a ogólna liczba pielgrzymów przekracza 3 miliony osób rocznie. 26 sierpnia w kalendarzu liturgicznym Kościoła przypada święto Matki Bożej Częstochowskiej.

W 1711 roku wyruszyli pierwsi pielgrzymi z Warszawy. Trasa warszawskiej pielgrzymki liczy ok. 250 km. Trasa kieleckiej pielgrzymki liczy ok. 200 km i prowadzi z Wiślicy – kolebki chrześcijaństwa na Jasną Górę. 

Na Jasnej Górze w Częstochowie otaczany jest wielką czcią wizerunek Bożej Rodzicielki. Pochodzenie obrazu, osnute legendami pozostaje dotąd niewyjaśnione. Prawdopodobnie pochodzi ze Wschodu i stanowi typ ikony. Jasnogórski wizerunek Maryi bardzo przypomina bizantyjską ikonę z końca X w., znajdująca się w rzymskiej bazylice Matki Bożej Większej. Obraz Matki Bożej sprowadził do Częstochowy Władysław Książę Opolski z zamku w Bełzie i umieścił w ufundowanym przez siebie klasztorze, do którego sprowadził z Węgier ojców Paulinów. Obraz bardzo szybko zasłynął cudami. Jasna Góra stawała się głównym ośrodkiem kultu maryjnego w całej Polsce i zarazem duchowa stolicą naszej ojczyzny. Na jej święto – 26 sierpnia – przybywają wciąż rzesze pielgrzymów.

Skalbmierz, 25 sierpnia 2019 rok

Ks. Marian Fatyga

„Ból to słabość opuszczająca twoje ciało” Mądrość ludowa

15 sierpnia – Święto Wojska Polskiego

15 sierpnia 1920 roku wojska polskie rozpoczęły operację, mającą na celu odparcie ataku rosyjskiego. Odniesione zwycięstwo nazwane Cudem nad Wisłą, uchroniło nie tylko ojczyznę, ale całą Europę przed niszczycielską falą bolszewizmu. Wyznaczenie tej daty na Święto Żołnierza Polskiego ma doniosły, symboliczny charakter.

W czasie obchodów Święta Wojska Polskiego zastanawiamy się nad powołaniem żołnierzy do służby na rzecz ochrony kraju i bezpieczeństwa obywateli. Służby bowiem nie można porównać do potocznie rozumianego wykonywania zawodu. To coś więcej niż praca. Należy o tym pamiętać nie tylko z okazji obchodzonego święta. Wszyscy winni troszczyć się o kondycje polskiej armii, gdyż stanowi ona jeden z podstawowych warunków bezpieczeństwa narodowego.

Współczesna armia jest wciąż modernizowana, by sprostać wymaganiom uczestnictwa w misjach i strukturach międzynarodowych. Stabilizacja sytuacji w Europie i na świecie stanowi dziś cel działań militarnych.

Polski żołnierz znany jest na całym świecie z odwagi, bojowej postawy i przelania życia „za wolność naszą i waszą”. Kształtowany przez wieki etos polskiego żołnierza oraz specyfika polskiej tradycji ukazują nam bohaterska postawę żołnierza polskiego na różnych frontach. Oprócz przygotowań czysto technicznych, wyposażenia wojska nie możemy zapomnieć o kwestiach duchowych i religijnych związanych z tą wyjątkową służbą Bogu i człowiekowi. Stąd też obecni w wojsku księża kapelani. Na naszych oczach kształtuje się nowy obraz polskiej armii. Obecny pobór został zastąpiony świadomym wyborem drogi zawodowej. Coraz częściej polski mundur noszą dumnie kobiety.

 W czasach komunistycznych żołnierze byli często poddawani różnego rodzaju manipulacjom, łamano prawa człowieka. Na szczęście wielu żołnierzy pozostało wiernymi ideałom, przekazywanym przez kolejne pokolenia polskich patriotów.

 Trzeba w święto Wojska Polskiego odkryć na nowo czym jest patriotyzm i miłość do ojczyzny. Wszelkie uroczystości patriotyczne i religijne są szczególną lekcją historii. Warto, aby w nich nie uczestniczyli tylko kombatanci i starsi, ale młode pokolenie, które ma odziedziczyć tę duchową spuściznę. Warto nieustannie nawiązywać do przeszłości zgodnie z powiedzeniem: „Naród bez przeszłości jest godny współczucia. Naród , który nie może nawiązywać do swych dziejów ginie”.

 Dziękujemy wszystkim żołnierzom, kombatantom za ich postawę zatroskanych o dobro naszego kraju.

Skalbmierz, 18 sierpnia 2019 rok

Ks. Marian Fatyga