Czy rusza mnie jeszcze sumienie ?

Czy rusza nas jeszcze sumienie? Kiedy zrobimy jakieś świństwo daje znać o sobie. Mówimy: ruszyło nas sumienie. W czasie trwania Wielkiego Postu kilka myśli o tym Bożym głosie w nas.

                 

Korupcja, obłuda, podwójne życie, łapówki. Czy dzisiejsza Polska i Polacy żyją jak ludzie bez sumienia? Z sumieniem dzieje się coś niedobrego. Choruje a może nawet umiera. Na co choruje nasze sumienie? Na paraliż i brak czucia. Kiedyś ludzie robili źle i wiedzieli, że grzeszą, dzisiaj grzesząc uważają, że są w porządku. Kiedyś kłamano, dzisiaj mija się z prawdą. Kiedyś kradziono, dzisiaj zabiera się coś z sobą. Przestaliśmy nazywać zło złem a dobro dobrem. Utonęliśmy w poprawności politycznej. Grzech i nieprawość człowieka były zawsze, ale kiedyś nie próbowano usprawiedliwić swoich bezeceństw na taką skalę jak dzisiaj.

                    Sumienie można porównać do okrętowej busoli, która wskazuje kapitanowi właściwy kurs. To człowiek podejmuje decyzje w którą stronę idzie. Sumienie nie jest darem dla wybranych. Jest dane każdemu człowiekowi.

                    Czy budzi się w nas duch troski o Polskę, stąd pobożne życzenie, żeby tak politycy troszczyli się o dobro wspólne , a nie o swoje.

                    Ludzie mówią: „To jest dobre a tamto złe” , ale dodają  „dla mnie”. Te słowa   „dla mnie” są oznaką choroby sumienia.

                    Sumienie to po prostu działanie ludzkiego rozumu, który ma zdolność rozróżniania dobra od zła i potrafi oceniać pod tym kątem własne działanie. Wielki Post to znakomity czas, by dokonać przeglądu własnego sumienia.

                      Jan Paweł II wołał: „ kształt życia społecznego i państwowego zależy przede wszystkim od tego jaki będzie człowiek – jakie będzie jego sumienie „ .

                    Problem w tym czy człowiek dopuszcza do siebie ten głos. Czy sumienie ruszy czy też nie?

 

  Skalbmierz, 24 lutego 2013 rok

Ks. Marian Fatyga