Dar czasu

Rozpoczęliśmy nowy rok kalendarzowy 2015. To, że ze wszystkich istot, jedynie człowiek ma poczucie czasu, wydaje się być oczywiste. Ta świadomość towarzyszy nam na co dzień nie tylko z okazji nowego roku, urodzin, imienin, jubileuszy, radosnych czy smutnych wydarzeń. Myśl o upływie czasu potwierdza nasza zdolność do komunikowania się przy pomocy symboli. Stąd słowo, religia, sztuka stanowią przestrzeń dialogu człowieka.

Zawsze, od początku swojego istnienia człowiek próbował zatrzymać czas, próbował oswoić się z mijającym czasem. Na początku nowego roku na naszych biurkach, ścianach pojawiają się nowe kalendarze. Historia kalendarzy jest fascynująca. Jako spis dni, tygodni i miesięcy, był już znany kilka tysięcy lat temu. Majowie mieli go już ok. 3 tys. lat przed Chrystusem. Egipcjanie z kolei jako pierwsi, wprowadzili 12 miesięczny rok i 24 godzinną dobę. To im, i po części Babilończykom zawdzięczamy współczesny wizerunek kalendarza. Później był jeszcze Juliusz Cezar , który wprowadzając reformę w 46 r. przed Chrystusem ustalił ostatecznie ilość dni w poszczególnych miesiącach i dodatkowy co cztery lata, dzień. Najbardziej rewolucyjne były jednak zmiany wprowadzone przez papieża Grzegorza XIII, który pod koniec XVI w. za początek roku, przyjął dzień urodzin Chrystusa. Ten kalendarz zwany „gregoriańskim” obowiązuje do dziś. Towarzyszy nam z okazji świąt, zwłaszcza kościelnych, których Judeo-chrześcijańskie źródła wyznacza utrwalona przez wieki tradycja.

Na naszych codziennych kalendarzach zaznaczamy nasze spotkania, wyjazdy, urlopy, urodziny, różne rocznice. Nie wyobrażamy sobie życia bez kalendarza.

W cykl wydarzeń kalendarza włącza się kalendarz liturgiczny i tak: maj kojarzy nam się ze śpiewem Litanii Loretańskiej, czerwiec z sercem Pana Jezusa , z procesją Bożego Ciała. Potem przyjdą wakacje, niby bezbarwne tygodnie po Zielonych Świętach. Sama przyroda będzie mówiła o Panu Bogu. Potem wrzesień, październik – miesiąc Różańca. Tej cierpliwej modlitwy do Matki Bożej. Potem umarli i święci – listopad. Następnie Adwent i czekanie na Boże Narodzenie.

Przed nami nieznany czas. Próbujmy go mądrze i roztropnie zagospodarowywać. Jak mówił ks. Jan Twardowski: „Czas jest wielkim naszym skarbem, mówią nawet, że czas to miłość”.

Skalbmierz, 11 stycznia 2015 rok                          Ks. Marian Fatyga