Post , który otwiera serce

Wysyłając Izraelitów pod wodzą Jozuego na podbój Ziemi Obiecanej, Bóg polecił im, aby byli mężni i mocni. Dał im wyraźnie do zrozumienia, że w prawdzie daje im tę ziemię na własność, ale oczekuje, że i oni sami przyczynią się do jej zdobycia. Tylko współpracując z Bogiem, będą mogli posiąść obiecane im dziedzictwo.

         Każdy z nas chcąc doświadczyć wolności wysłużonej przez Jezusa na krzyżu, musi być mężny i mocny. Jezus odniósł już zwycięstwo nad grzechem. Stanie się ono naszym udziałem przez niezachwianą wiarę w Niego. Jeśli będziemy trwać przy Nim w posłuszeństwie, łaska zbawienia popłynie do naszych serc niczym rwąca rzeka.

          Mówi się, że stare grzechy rzucają długie cienie. To prawda. Nawet wtedy, gdy słyszymy słowo „ przebaczam „ , boimy się, że ktoś, kto przebaczył, wróci do tego i wypomni ów grzech, kiedy kolejny raz go zawiedziemy, albo kiedy będzie to dla niego wygodne… Tacy już jesteśmy.

           Prorok Micheasz mówi: „Bóg zetrze nasze nieprawości i wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy”. Nie będzie do nich wracał ani nam ich wypominał, tak jak miłosierny ojciec nie wypomina synowi marnotrawnemu ani jednego czynu z jego grzesznego życia. Kiedy przychodzimy do sakramentu pojednania, Bóg uwalnia nas z grzechów. Nikną one jak niepotrzebny balast w odmętach morskich. Zapadają w głębiny Bożego miłosierdzia jak kamień w wodę. Dlatego tak ważny jest dla nas sakrament pojednania. Kiedy zwracamy się do Boga wyznając nasze grzechy, On obmywa nas i umacnia w drodze do „Ziemi Obiecanej”, którą nam daję. Korzystajmy z tego daru w tym czasie  Wielkiego Postu , który rozpoczynamy 26 lutego w środę popielcową  posypaniem głowy popiołem .

Skalbmierz, 23 lutego 2020 rok

Ks. Marian Fatyga