Sierpień – miesiąc abstynencji

Miesiąc sierpień to miesiąc szczególnych rocznic: rozpoczęcia powstania warszawskiego, Bitwy Warszawskiej w 1920 roku zwanej „Cudem nad Wisłą”, to także miesiąc pielgrzymowania Polaków na Jasną Górę. Stąd też co roku apel o trzeźwość jako dar dla Boga i bliźniego.

Pismo Święte do motywu rozweselenia serca przy pomocy wina powraca wiele razy. Tradycja biblijna wskazuje, że jako pierwszy wino produkował Noe. Jezus nie należał – posługując się współczesnymi kategoriami do abstynentów. Spożywanie wina do posiłków było czymś normalnym. Jezus niejednokrotnie korzystał z gościnności, by wspomnieć chociaż wesele w Kanie, posiłek u faryzeusza Szymona czy ucztę w Betanii. Wino było nieodłącznym elementem tych posiłków, stając się zresztą wraz z chlebem z woli samego Chrystusa materią dla Eucharystii.  Abstynencja była znana w czasach biblijnych, św. Jan Chrzciciel nie spożywał wina i sycery (wysoko procentowego alkoholu z owoców ). Dziś ci wszyscy, którzy podejmują całkowitą lub czasową abstynencję od alkoholu, składając ślub przed Bogiem, w społeczeństwie mają opinię dziwaków. Pan Bóg domaga się szacunku wobec tych, którzy podjęli taki ślub i poszanowania ich woli. Biblia przestrzega przed nadmiarem alkoholu i przed towarzystwem tych, którzy nie znają umiaru w piciu. Obraz żmii podkreśla przebiegłość działania alkoholu, który na początku wydaje się niewinny, a może stać się przyczyna niejednego nieszczęścia. Nowy Testament również zaleca roztropność w piciu wina. Jednym z powodów jest unikanie zgorszenia. Alkohol pozostaje pokusą dla wszystkich: młodych i starych, duchownych i prowadzących życie światowe.

Jeśli więc „pić biblijnie” to tak jak zakładał to Kohelet: „Postanowiłem w sercu swoim krzepić ciało moje winem – choć rozum miał zostać moim mądrym przewodnikiem”.

 

Skalbmierz 24 sierpnia 2014 rok          Ks. Marian Fatyga