Spiesząc na ratunek – 4 maja Dzień Strażaka

Ludzie od wieków starają się na różne sposoby chronić swoje życie i mienie przed wszelkiego rodzaju zagrożeniami, nieprzewidzianymi zdarzeniami czy niszczycielską siłą żywiołów. Znamy też ludowe zwyczaje i obrzędy, które zostały uznane za nadprzyrodzone. W obchodzonym Dniu Strażaka myślimy o służbie, polegającej na niesieniu pomocy drugiemu człowiekowi w obliczu niebezpieczeństw. Każdy wyjazd na akcję ratowniczą jest wielką niewiadomą, stanięciem naprzeciw często skrajnych okoliczności, których większość z nas zapewne wolałaby uniknąć. Wymaga to wielkiej odwagi, umiejętności podejmowania trudnych decyzji, a także niezłomnej walki o ocalenie bliźniego. Do tego potrzeba wyjątkowych cech osobowości, a także wiary. Dlatego strażacy postanowili prosić Boga za wstawiennictwem swojego patrona. Św. Florian – patron strażaków żył w latach 250-304. Jest świętym Kościoła katolickiego. Jego życie przypadło na okres prześladowań chrześcijan. W młodym wieku został powołany do armii cesarza rzymskiego Dioklecjana. W roku 304 ujął się za prześladowanymi legionistami chrześcijańskimi, za co został skazany na śmierć. 4 maja 304 roku poniósł śmierć męczeńską w nurtach rzeki Enns na terenie dzisiejszej Austrii. Według tradycji ciało Floriana odnalazła wdowa Waleria. Nad jego grobem z czasem wybudowano kościół i klasztor ojców Benedyktynów. W roku 1184 Idzi, biskup Modeny na prośbę księcia Kazimierza Sprawiedliwego, sprowadził relikwie św. Floriana do Krakowa. W dzielnicy Krakowa Kleparz znajduje się kościół pod wezwaniem św. Floriana, fundacji biskupa krakowskiego Getki, gdzie według legendy zatrzymały się konie wiozące relikwie świętego na Wawel. Konie tak długo nie chciały się ruszyć z miejsca, aż zadecydowano o wybudowaniu świątyni. Św. Florian w ikonografii przedstawiany jest najczęściej w stroju rzymskiego oficera z naczyniem z wodą do gaszenia ognia lub wprost gaszącego pożar. Taką odwagą i konsekwencją jaką żył św. Florian muszą wykazywać się strażacy narażając swoje życie dla innych. Św. Floriana obrali sobie na patrona ludzie trudnej posługi i wielkiej odwagi jakimi są strażacy. W dniu ich patronalnego święta chylimy czoło przed wszystkimi strażakami, którzy dziś pod hasłem: „Bogu na chwałę – ludziom na ratunek!” czuwają nad życiem i mieniem ludzkim. W dobie dzisiejszego rozwoju cywilizacji widzimy ich nie tylko przy pożarach, ale podczas wypadków, klęsk żywiołowych, pełnią honorową służbę podczas uroczystości patriotycznych i religijnych. Niech św. Florian ma ich wszystkich w swej pieczy.

Skalbmierz, 4 maja 2014 rok

Ks. Marian Fatyga